Jest taka książka, która zafascynuje wszystkich odbiorców zastanawiających się nad możliwościami pracy mózgu. David Adam w tomie „Ukryty geniusz” (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego) stawia na ciekawy naukowy reportaż, na potrzeby którego mocno czasami eksperymentuje. Próbuje się dostać do Mensy (co udaje mu się za pierwszym razem, nieco modyfikując wyjściowe założenia pracy – że autor będzie przez rok pracował nad technikami wzmacniającymi mózg i po roku jeszcze raz przystąpi do egzaminów, sprawdzając, czy udało mu się poprawić wyniki – ten test i tak przeprowadza, ale musi wykazać się znacznie większą kreatywnością niż na początku). Sięga po środki farmakologiczne: sprowadza sobie narkotyk, który ma poprawić zdolność uczenia się i przyswajania wiedzy – i z lekkimi obawami testuje jego wpływ na pracę. Wypróbowuje nawet elektrostymulacje, chociaż trochę obawia się, że coś pójdzie nie tak. Z wielkim poświęceniem sprawdza, czy da się jakoś poprawić własny intelekt – i znaleźć w ten sposób receptę dla wielu ludzi skazanych na porażki w społeczeństwach. „Ukryty geniusz” to również książka o przedziwnych wypadkach w medycynie, o uderzeniach w głowę lub chorobach, które poprawiały albo całkowicie zmieniały funkcjonowanie mózgu. Autor zajmuje się tematem w sposób, który wyzwala ciekawość – a dzięki udanej narracji udaje mu się nieraz czytelników rozbawić.

Jeśli ktoś poszukuje książki refleksyjnej, pełnej wartościowych przemyśleń na temat życia i śmierci, ludzkich trosk, chorób, przemijania, ale i funkcjonowania w społeczeństwie czy poszukiwania przepisu na pogodę ducha, powinien zajrzeć do „Ludzkich spraw” (Agora). Ten tom – złożony z rozmów, jakie Wiktor Osiatyński przeprowadzał z ludźmi z różnych branż – jest głęboką refleksją humanistyczną i jednocześnie wspomnieniem o autorze. Charakterystyczne jest ogromne zaangażowanie w kolejne zagadnienia, wysoka świadomość na temat poglądów rozmówców – i znajomość ich książek. Wiktor Osiatyński staje się dzięki temu partnerem w rozmowie, a nie tylko moderatorem. Każdy wywiad okazuje się automatycznie punktem wyjścia do dalszych rozważań. Do tomu trafiły także rozmowy Doroty Wodeckiej z autorem – próby uchwycenia jego podejścia do świata. Jest to publikacja, którą czyta się powoli, rozsmakowując się w każdym kolejnym akapicie.

André Aciman proponuje swoim czytelnikom studium miłości i fascynacji drugim człowiekiem, wprowadzając do wyobraźni publiczności literackiej postać Paula, biseksualisty o niespecjalnie brawurowym sposobie bycia. „Pięć zauroczeń” (W.A.B.) to literatura piękna – ale jednocześnie zbiór precyzyjnych analiz dotyczących związków i narodzin związków. Aciman zwykle unika pornografii i dosłowności, udaje mu się jednak wkroczyć głęboko w sferę uczuć bohatera i wyjaśnić jego motywacje. Powieść staje się dzięki temu zestawem trafnych ocen i charakterystyk. To coś w sam raz dla tych, którzy nie zwracają uwagi na kierunki fabularne, za to cenią sobie w książkach doskonałe wręcz analizy psychologiczne oraz socjologiczne spostrzeżenia – w tym wypadku zatarte stają się podziały między homoerotyką i związkami damsko-męskimi, liczy się wyłącznie to, co Paul czuje. W tym autor okazuje się mistrzem.

Mali odbiorcy mogą po raz kolejny zabawić się w detektywów z bohaterami serii Marty Guzowskiej Detektywi z Tajemniczej 5. W „Zagadce ducha Chopina” (Nasza Księgarnia) dzieci wyjeżdżają do Żelazowej Woli i mają tam zwiedzić stary dworek. Tyle że na miejscu zaprząta je śledztwo: poszukiwania zaginionego manuskryptu, cennego eksponatu. Czasu jest niewiele: dopóki stryjek nie skończy załatwiać swoich spraw. Marta Guzowska prowadzi narrację tak, by czytelnicy mogli śledzić również tok myślenia postaci i rozwiązywać zagadki równocześnie z nimi. To nie tylko rozwija wyobraźnię, ale też uczy logicznego myślenia i pozwala uczestniczyć w opowieści.

Izabela Mikrut