Jest taka książka, która nie przypomina ani biografii spisanej dzięki rozmowom, ani wywiadu-rzeki. „Wyklęta córka Kubiaków” (Prószyński i S-ka) to opowieść rozpisana na głosy, a przedstawiająca życie i kreację artystyczną Malgi Kubiak. Marta Konarzewska wciela się tu w rolę dziennikarki, która podąża za barwną bohaterką, orientuje się w jej twórczości (ale czasami uzupełnia na bieżąco wiedzę) i próbuje wyłuskać z komentarzy informacje na temat rodzinnych relacji. Malga Kubiak z kolei ciągle myli tropy, wpada w słowotoki lub skłonność do interpretowania wydarzeń, patrzy na rzeczywistość przez pryzmat twórczości. Przedstawia fakty z dalekiej przeszłości – bywa, że mocno kontrowersyjne – a oprócz nich – artystyczne opracowania. Chce szokować i zwracać na siebie uwagę, lawiruje między prezentowaniem życia i sztuką – nie można tego tomu traktować jako literatury faktu, a na pewno – nie tylko. Mnóstwo tu bowiem poszukiwań kontrowersji, uderzania w czułe struny, niebezpieczeństw i odkrywania seksualności. I dzięki temu, że książka jest tak inna od istniejących na rynku wywiadów-rzek, zwróci na siebie uwagę.

Anna Sakowicz w powieści „Niebieskie motyle” (Edipresse Książki) podkreśla motyw kobiecej solidarności i wsparcia zapewnianego (lub nie) przez najbliższych. Ucieka od konwencji obyczajówek, częstując czytelniczki psychologizmami i sensacją. Akcja rozgrywa się wokół nagle zachwianej codzienności trzech sióstr: jedna z nich, Gośka, pewnego dnia znika bez śladu, zostawiając dwoje dzieci i kompletnie niezmartwionego wydarzeniami męża. Na ratunek przybywają Matylda i Anka, porzucając z dnia na dzień obowiązki i własne troski. Im bardziej zagłębiają się w rzeczywistość Gośki, tym więcej tajemnic znajdują – a autorka z lubością myli tropy i próbuje oszukiwać odbiorczynie w kwestii kierunku fabuły. Proponuje książkę rozrywkową, ale też dającą do myślenia – i kompletnie różną od swoich poprzednich powieści. Jasne, że momentami bywa bardzo naiwna – ale zadaje czytelniczkom pytanie, ile naprawdę wiedzą o swoich najbliższych i co są w stanie dla nich zrobić w chwili kryzysu.

Na początku tom „Skoczkowie. Przerwany lot” (Marginesy) funkcjonuje jak pozycja z literatury górskiej skrzyżowana z baśnią. Oto dzieciaki, które bardzo chciałyby jeździć na nartach (bądź uprawiać inne sporty zimowe, do których narty są potrzebne), muszą pokonać biedę i samodzielnie zorganizować sobie – najczęściej oznacza to wytworzenie metodą chałupniczą – parę desek. Toporność sprzętu nie przeszkadza im w sięganiu po kolejne rekordy i realizowaniu marzeń. Stanisław Marusarz, Helena Marusarzówna i Bronisław Czech szybko przebili się do zbiorowej świadomości. Dariusz Jaroń prezentuje ich kariery i sposoby radzenia sobie z niedostatkami sprzętowymi – towarzyszy im w zawodach i śledzi relacje osobiste – aż do czasu wojny, która przekreśla wszystkie marzenia. Tu książka zmienia klimat, zamienia się w dość minorową biografię, dalej jednak atrakcyjną nie tylko dla kibiców.

Na rynku książki dla młodzieży ważną pozycją ma szansę stać się tom „Orkan. Depresja” (Egmont) autorstwa Ewy Nowak. To zwykła historia opowiedziana z perspektywy chłopaka, który ma problemy psychiczne, ale sądzi, że sam sobie z nimi poradzi. Zakopuje się jednak coraz bardziej w swoich czarnych myślach, doprowadzając niemal do katastrofy. Odrzuca tych, którzy chcą mu pomóc, a wszystko, co widzi w najbliższym otoczeniu, interpretuje jako atak na siebie. Ewa Nowak stawia na akcję bez parasola ochronnego dla postaci – ale próbuje uświadomić odbiorcom, na czym polega podstępność choroby i w jakim momencie – oraz gdzie – szukać pomocy. Przejmującą fabułą trafi do młodych czytelników.

Izabela Mikrut