Jest taka książka, która zapewni rozrywkę fanom klasycznych kryminałów tworzonych z przymrużeniem oka. Olga Rudnicka, która zaginięciem komisarza Tomczaka zakończyła poprzedni tom przygód Matyldy, eksbibliotekarki robiącej aktualnie karierę detektywistyczną, w “Na własną rękę” (Prószyński i S-ka) mnoży tajemnice i pozwala na przeżywanie urozmaiconych emocji. Jak zwykle u tej autorki, mocno wyeksponowana jest warstwa obyczajowa. Do tej pory Matylda portretowana była przede wszystkim przez zawzięcie dyskutujące w jej głowie głosy, teraz wewnętrzne kłótnie nieco słabną, sama Matylda jednak przeżywa poważne rozterki egzystencjalne. Zastanawia się nad wizją własnego małżeństwa, nad współpracownikami i nad relacjami z ekscentryczną szefową. Walczy o poznanie prawdy, chociaż nie zawsze może wcielać w życie swoje pomysły. Nie boi się jednak niekonwencjonalnego działania, a jej podejście do ludzi sprawia, że najszybciej uzyska potrzebne informacje. Matylda to jedna z nielicznych bohaterek, które przekraczają granicę amatorskich śledztw i radzi sobie całkiem nieźle w nowej dla siebie branży. Olga Rudnicka zapewnia niejednowymiarową powieść rozrywkową.

Przy okazji Konkursu Chopinowskiego pojawia się na rynku zbiór esejów Jerzego Waldorffa uzupełniony o rozdział stworzony przez Jacka Hawryluka. “Wielka gra. Rzecz o Konkursach Chopinowskich” (Znak) to przybliżenie kulis rywalizacji i pokazanie, ile znaczy konkurs dla budowania tożsamości narodowej, dla społeczeństwa i dla honorowania Fryderyka Chopina przez pianistów światowej klasy. Waldorff najpierw zajmuje się przedstawieniem smaczków z życiorysu kompozytora, później – opowiada o miejscach, w których odbywał się konkurs na przestrzeni lat. Pokazuje postawy jurorów, decyzje, które zmieniały lub modyfikowały kształt konkursu, przemiany płynące z podejścia uczestników, drobne skandale albo anegdoty. Wszystko to znajduje odzwierciedlenie w bardzo atrakcyjnych nawet dzisiaj komentarzach. Z czasem Waldorff gorzknieje (zresztą – trudno mu się dziwić), a w konkursie pojawia się coraz więcej wątpliwości i problemów. Prześledzenie tego zapewni fanom Konkursów Chopinowskich moc wrażeń – a szerszemu gronu odbiorców pozwoli zorientować się w temacie. Teksty Waldorffa zostały przecież przygotowane tak, żeby docierały do mas: publikacja pokazuje też, że nie zestarzały się wcale.

Prześmiewczy przegląd zwyczajów seksualnych kobiet oraz porad i wskazówek kierowanych do płci pięknej proponuje Rosalie Gilbert. “Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu” (Rebis) to mnóstwo rozrywki i ciekawostek podanych w satyrycznym stylu. Autorka sprawdza, co o seksualności kobiet mieli do powiedzenia hierarchowie kościelni, a co – twórcy rozmaitych poradników. Szuka przepisów na zapobieganie ciąży, unikanie seksu, ale też na rozbudzenie pożądania czy na obejście zakazów i nakazów. Trafia na kurioza i na przejawy sprytu. Jedno jest pewne: wizja cnotliwych niewiast zakutych w pasy cnoty czy “ciemnogrodu” odchodzi z tą książką w niepamięć. Rosalie Gilbert udowadnia, że kobiety były sprytne i przebiegłe, a do tego – nie całkiem bezbronne wobec mężczyzn. Sama autorka bawi się doskonale nie tylko odkrywaniem absurdów łóżkowych, ale też budowaniem kabaretowych scenek w oparciu o znalezione dane. Ta lektura pozwala oswoić z tematami erotyki, ale też zaspokoić ciekawość, daje szansę na dobrą zabawę i na inne spojrzenie na nośny temat.

Po dwudziestu dwóch drobnych opowiastkach o polskich parkach narodowych i krajobrazowych Tomasz Samojlik kończy cykl Żubr Pompik. Wyprawy. “Wszędzie dobrze, ale w puszczy najlepiej” (Media Rodzina) to powrót żubrów do Białowieskiego Parku Narodowego. Tu mogą spotkać się z rodziną i znajomymi, przygotować się do nadchodzącej zimy i posłuchać puszczy. Zwłaszcza Pompik jest zainteresowany tym, co miejsce chciałoby mu przekazać. Rozmawia z kolejnymi mieszkańcami puszczy i przy okazji dowiaduje się, jak oni zachowują się przed zimą – jak zwykle w cyklu, jest pouczająco i zabawnie. Dzieci uczą się tutaj szacunku do przyrody, przekonują się też, że warto poznawać naturę. Żubry są doskonałymi przewodnikami po kraju, a Tomasz Samojlik znajduje sporo miejsca na to, by przemycić drobne informacje i zaintrygować maluchy na tyle, żeby chciały samodzielnie pogłębiać wiedzę.

Izabela Mikrut