Jest taka książka, która trafić może albo do melomanów i bywalców filharmonii, albo do ludzi zainteresowanych nietypowymi zawodami. Antoni Wit w rozmowie z Agnieszką Malatyńską-Stankiewicz zwierza się ze swoich doświadczeń i porządkuje szczegóły zawodowej biografii. „Dyrygowanie. Sprawa życia i śmierci” (Czytelnik) to publikacja potężna, wypełniona faktami z życia Antoniego Wita. Jednocześnie, poza prezentowaniem życiorysu i refleksji na temat zawodu, zajmuje się tu autor także przedstawianiem specyfiki pracy. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jakie możliwości otwierał zawód dyrygenta w czasach PRL-u i z czym wiąże się na przykład podczas rozmaitych konkursów. Autor przeprowadza fachowe analizy, mówi o swoich mistrzach i o tym, czego uczyć kolejne pokolenia. Odnosi się do błędnych przekonań związanych z obiegową wiedzą o dyrygentach, ale umożliwia też dość szczegółowe poznawanie obowiązków i zawodowej satysfakcji. Jest to, rzecz jasna, książka niszowa – czytelnicy mogą w niej jednak docenić zwłaszcza staranność stylistyczną, dbałość o sposób prowadzenia narracji i o podsuwane detale z życia dyrygenta. Właśnie jakością rozmów wyróżnia się na rynku najbardziej.

Joyce Carol Oates przerobiła na wstrząsającą powieść biografię Marilyn Monroe. „Blondynka” (Marginesy) to książka imponująca rozmiarami, ale też pomysłem na relację. Autorka czerpie z różnych źródeł, wykorzystuje też nie tylko bezosobową narrację. Pozwala wniknąć w egzystencję Marilyn Monroe – prowadzi czytelników od jej skomplikowanych relacji z matką w dzieciństwie, przez intymne spotkania z mężczyznami, którzy mieli ogromny wpływ na późniejsze postawy artystki – aż po śmierć. Tyle że w tej powieści nie ma miejsca na oczywistości. Wszystko zostaje zaprezentowane w sposób z pogranicza poezji i oniryzmu, chociaż bywa też boleśnie dosadne. Oates nie tłumaczy, a portretuje swoją bohaterkę – robi to na tyle wymownie, że szybko stanie się jasne, gdzie miały swoje źródło kolejne zachowania i reakcje. Marilyn Monroe sprawdza się tu nie tyle jako obiekt obserwacji, ile jako tworzywo. Jej egzystencja staje się podstawą do pełnej emocji historii. Czytelnicy podążają za bohaterką, by raz jej kibicować, raz – bać się o nią. To książka stworzona z wrażliwości i niezgody, literatura piękna wysokiej próby: tu użytkowość w postaci oparcia na biografii nie ma większego znaczenia dla odbiorców.

„Moja lewa joga” (Prószyński i S-ka) Pauliny Młynarskiej pojawia się na rynku jako odpowiedź na mody dotyczące tego rodzaju aktywności. Autorka zamienia się w przewodniczkę, która zamierza odrzeć jogę z komercyjnej otoczki i wyczulić czytelników na to, czego powinni się spodziewać po swoich nauczycielach. Przy okazji oczywiście znajduje miejsce na mnóstwo osobistych refleksji – dzieli się szczegółami z własnej codzienności, ale też ze swoich poszukiwań. Paulina Młynarska opowiada o tym, czym joga powinna być i czym na pewno nie jest. Nie tworzy standardowego poradnika, raczej zbiór ciekawych felietonów – jak zwykle u tej autorki, jest tu cięty dowcip i mnóstwo wskazówek gotowych do wcielenia w życie. Kto potrzebuje zgrabnego wprowadzenia we wszechobecny temat, może tu znaleźć wiele dla siebie. Przy okazji Paulina Młynarska pokazuje, jak joga pomogła jej się uporać z problemami zdrowotnymi oraz z zawirowaniami spowodowanymi pandemią – nie musi szukać argumentów za takim sposobem spędzania czasu.

Mnemotechniczna funkcja rymowanek jest powszechnie znana, więc nie dziwi, że na rynku co pewien czas pojawiają się publikacje edukacyjne dla dzieci wykorzystujące motyw wpadających w ucho wierszyków. Eliza Piotrowska w tomiku „Ortografia, twardy orzech, ale każdy zgryźć go może” (Nasza Księgarnia) zajmuje się najpierw przybliżaniem dzieciom reguł ortograficznych (dzięki zabawnym wierszykom podpowiada, jak sprawdzać, czy powinno się napisać u czy ó, ż czy rz, ch czy h), tematy rozszerza o zmiękczenia, głoski nosowe w wygłosie czy o pisownię „nie”. Poza rymowankami proponuje także zestaw ćwiczeń prowadzących do utrwalenia wiadomości – tak, żeby dzieci mogły jeszcze lepiej zapamiętać kolejne wskazówki.

 

Izabela Mikrut