Jest taka książka, która przenosi czytelników w przeszłość i pokazuje czasy, w których kobiety nie mogły realizować swoich marzeń i wybierać zawodów z założenia “męskich”. Ałbena Grabowska w powieści “Doktor Anna” (Marginesy) po raz drugi przygląda się historii rozwoju medycyny i jednocześnie zapewnia czytelnikom obyczajowe relacje połączone z odkrywaniem ciekawostek z przeszłości. Wybiera sobie tym razem bohaterkę, do której łatwo się przekonać, co więcej: potrafi w otoczeniu Anny wykreować ludzi przyciągających uwagę. Zmienia trochę rytm książki, tym razem decyduje się na rozdziały przedstawiające pionierów medycyny i na scenki rodzajowe pozwalające poznać nazwiska i bohaterów z tej dziedziny nauki. Zależy jej szczególnie na tym, żeby czytelnicy oswoili się z zagadnieniem walki o prawa kobiet – nietrudno zgadnąć, skąd wzięła się inspiracja tomu. A przecież “Doktor Anna” to naturalna kontynuacja pomysłów zapoczątkowanych w pierwszym tomie serii. Ałbena Grabowska dobrze czuje się w wyrazistych “domowych” scenach, wie, jak podkreślać silne relacje łączące bohaterów – i dzięki temu radzi sobie bez zarzutu z trudnymi zagadnieniami. Ucieczka w zamierzchłą przeszłość to nie satyra na dawne medyczne dokonania, a próba pokazania siły zdeterminowanych kobiet.

“Igrzec. Opowieści mocno osobiste” (Iskry) to tom dla fanów felietonowych relacji Lechosława Herza. Autor dzieli się z czytelnikami między innymi wspomnieniami z dzieciństwa i młodości, wskrzesza dawne uczucia i emocje zapamiętane z jakiegoś powodu, odtwarza precyzyjnie ulotne wrażenia – to, co nie mieści się w kanonach autobiografii, a składa się na zestaw doświadczeń człowieka, tutaj funkcjonuje jak magnes, zachęca odbiorców do odkrywania prywatnego świata. Z czasem autor coraz bardziej odchodzi od prezentowania detali ze swojej zwyczajności – przenosi się w świat włóczęgi, odkrywania uroków kolejnych miast i miejsc. I tu już pojawia się Lechosław Herz, którego czytelnicy doskonale znają. Dwuwymiarowy jest ten tom, uzupełnia całą serię opowieści o szlakach i przestrzeniach – podsuwa czytelnikom inny wizerunek autora. Jedno pozostaje tu niezmienne: dbałość o słowa. Autor z niebywałą precyzją pisze, zanurza się we wspomnieniach także dla estetycznych wrażeń: jest w stanie bardzo dokładnie odwzorowywać szczegóły z domu rodzinnego czy tło wydarzeń. Ocala to, czego nikt inny nie byłby w stanie odkryć, proponuje lekturę nieco sentymentalną, ale przesyconą silnymi wrażeniami. Prowadzi narrację starannie i z humorem, przypomina, jak pięknie można pisać o zwyczajności. Kto jest zmęczony bylejakością (także językową) dzisiejszych publikacji, u Herza znajdzie ucieczkę od świata.

Igor Brejdygant próbuje swoich sił w kryminale inspirowanym literaturą górską, ale jeśli fani tego ostatniego gatunku zajrzą do “Wiatru” (W.A.B.) raczej nie znajdą wiele dla siebie. Jedynie punkt wyjścia – tajemnicza śmierć znanego na górskich trasach małżeństwa w wyniku zejścia lawiny zawiera elementy literatury górskiej. Później Igor Brejdygant schodzi do Zakopanego i pozostaje na bezpiecznym dla siebie poziomie. Proponuje śledztwo bardzo tradycyjne, przełamywane jednak mocnym nastawieniem na eksponowanie życia seksualnego bohatera, Wawrzyńca. Wawrzyniec raz po raz ulega urokom wdzięcznych góralek i odciąga tym samym uwagę od procesu dedukcji. Sam musi zbierać materiały na temat wypadku lub umyślnego spowodowania śmierci. Tyle tylko, że góry w literaturze rozrywkowej, zwłaszcza kryminalno-thrillerowej, traktowane są ostatnio przez autorów jako wygodna wymówka nietypowych rozwiązań fabularnych. Nie inaczej jest i tym razem. To książka raczej dla miłośników kryminału (i Brejdyganta) niż dla tych, którzy chcą sprawdzić, jak język literatury górskiej może inspirować innych.

Dla dzieci tym razem bardzo poważnie. W “Wiłce, smoczej dziewczynce” (Bis) Antonina Kasprzak porusza kwestię przemocy domowej i zaniedbań dotyczących najmłodszych. Dwie siostry, Pola i Bułeczka (ta druga, młodsza, wyraźnie cierpiąca na problemy z koncentracją), muszą zająć się sobą podczas trudnej ciąży mamy i ciągle nieobecnego, zapracowanego ojca. Trafiają pewnego dnia na intrygującą koleżankę. Wiłka uczy się w domu, nie może spotykać się z dziećmi, ciągle musi spędzać czas na ćwiczeniu trudnego tańca, a mama… przypala jej nogi, kiedy dziewczynka nie realizuje założonego planu. Trochę niezwykłości w przygnębiającym realnym świecie zamienia się tu w refleksję nad losem dzieci nadambitnych rodziców i nad losem tych niedocenianych.

Izabela Mikrut