Jest taka książka, która przywołuje dawne czasy w wersji najbardziej przez czytelników lubianej. Zofia z Odrowąż-Pieniążków Skąpska prowadziła bardzo twórcze i pełne wyzwań życie, a do tego przez cały czas dbała o dokumentowanie kolejnych doświadczeń, zwłaszcza tych z przestrzeni obyczajowej i towarzyskiej. Druga część monumentalnego pamiętnika „Dziwne jest serce kobiece. Wspomnienia z Pomorza i Hebdowa” (Czytelnik) to przegląd najbardziej atrakcyjnych z perspektywy pani domu wyzwań. Autorka sprawdza, kto się w kim zakochał i kto się z kim związał, odnotowuje narodziny kolejnych dzieci, ale też – drobne codzienne uciążliwości. Rejestruje to, co zaprząta głowę jej mężowi, stara się przenieść na karty pamiętnika proste wydarzenia. Stawia przede wszystkim na sprawy towarzyskie, przynajmniej przez pierwszą część książki, prowadzącą przez lata 20. i 30. XX wieku. To z pamiętnika Zofii Skąpskiej można się dowiedzieć, jaka była pogoda i jak wyglądały nastroje społeczne. W drugiej części pojawia się opowieść o wojnie – ale i tutaj autorka przygląda się uważnie swoim bliskim i nie zapomina o upamiętnianiu ważnych dla rodziny wydarzeń, co w kontekście przesycających już rynek wspomnień wojennych może być miłym wytchnieniem.

Artur Nowak i Marek Sekielski też stawiają na zwierzenia i wspomnienia dotyczące swoich doświadczeń – tyle że akcentują przede wszystkim sprawy związane z alkoholizmem. W bardzo obszernej, szczerej do bólu i pełnej szczegółów z prywatnego życia oraz z kolejnych etapów wychodzenia z nałogu rozmowie przerzucają się wskazówkami i uwagami na temat psychiki alkoholików. Pokazują, że to choroba, która nie oszczędza nikogo i nie zależy od wykonywanego zawodu, płci czy wieku. Tłumaczą, jak funkcjonuje alkoholik i ten, kto próbuje wyjść z uzależnienia. Ich komentarze mogą wiele wyjaśnić zarówno rodzinom osób uzależnionych, jak i samym walczącym o normalność alkoholikom. Nie jest to z pewnością lektura wygodna, ale pełno w niej tematów ważnych i przedstawiających kulisy wyjątkowo trudnej walki. Tu na dalszy plan schodzą zarówno osiągnięcia zawodowe, jak i pozaalkoholowe szczegóły z życia prywatnego – autorzy mierzą się ze swoimi problemami, wzajemnie się rozumieją i mogą uzupełniać swoje wywody. Przekłada się to na wyjątkową książkę.

Cal Newport w tomie „Moja praca, moja pasja” (Studio Emka) wychodzi z założenia, że znalezienie płatnego zajęcia odpowiadającego własnym zainteresowaniom jest niemożliwe. Przede wszystkim dlatego, że większość ludzi nie odkryje nigdy swoich talentów (bo ich po prostu nie ma), ponadto – bo sukcesy są najczęściej wynikiem szczęśliwych zbiegów okoliczności i połączenia odwagi z rzemiosłem. Skoro tak, to da się wypracować przepis na sukces i na satysfakcjonujące życie zawodowe. Autor dzieli się z czytelnikami zestawem przekonań, ale też wskazówek, które mają pomóc w polepszeniu standardów płatnych zajęć. Nie ma tu wielkich słów i afirmacji, nie ma obietnic bez pokrycia – a liczy się przede wszystkim satysfakcja z wykonywanej pracy. Rzadkość w dzisiejszym świecie – Cal Newport zatem ucieka od niedookreślonych wrażeń i wybiera rzeczowość w miejsce nadziei. Udaje mu się stworzyć całkiem rozbudowany poradnik, w którym na pierwszy plan wysuwa się inne niż stereotypowe podejście do zawodu.

Dawn Huebner zdaje sobie sprawę z tego, że coraz częściej dzieci potrzebują fachowego wsparcia psychologicznego i proponuje książkę, która ma przynajmniej w części ukoić lęki. Kieruje się ta autorka do młodych odbiorców, którzy przesadnie się wszystkim przejmują i często boją się tego, co nie ma szans nadejść. „Przechytrzyć zmartwienia. Jak radzić sobie z lękami” (Czarna Owca) to tom kierowany do najmłodszych, bardzo precyzyjnie skonstruowany i wypełniony wartościowymi podpowiedziami, które odbiorcy od razu mogą wcielić w życie. Autorka odwołuje się do wyobraźni, stosuje czytelne dla dzieci przykłady. Wie, jak przekonywać, nie teoretyzuje. Potrafi opowiadać zajmująco, a przy tym – rozwiewać wątpliwości czytelników. Co ciekawe, chociaż stylistycznie, graficznie i w założeniu jest to książka kierowana do dzieci, również dorośli cierpiący na dziwne lęki i nerwice czy fobie mogliby z niej sporo dla siebie wydobyć. To publikacja udana – zasługująca na uwagę i cenna zwłaszcza jeśli ktoś boryka się z własnymi strachami i potrzebuje wsparcia w wyeliminowaniu ich ze swojej codzienności.

Izabela Mikrut