Jest taka książka, która pozwoli czytelnikom sprawdzić, jak wygląda codzienność w cieniu dramatów i tragedii. Antonio Talia wyrusza w podróż – przemierza drogę numer 106, żeby odkrywać kolejne porachunki mafijne i konsekwencje zbrojnych starć. Wypytuje miejscowych, zbiera materiały i dokumenty, próbuje odwzorować przebieg wydarzeń. Działa jak dziennikarz śledczy, ale jednocześnie gromadzi tematy do powieści sensacyjnej. Jest konkretny i do bólu precyzyjny, pozwala czytelnikom nie tylko przeżywać kolejne wydarzenia, ale także prowadzić własne procesy dedukcyjne. Sięga do zjawisk, które wydają się nie do zatrzymania, a skutecznie odbierają chęć do osiedlania się w okolicy. Nikt jednak nie zastanawia się tutaj nad kwestiami społecznymi – chodzi tylko o ukazanie, jak działa mafia i jak przenosi się to na kolejne pokolenia. Tu mnóstwo jest spraw rodzinnych, pojawiają się wartości rodem z klasycznych filmów – tyle tylko, że często kończą się one śmiercią. Kto potrzebuje solidnej dawki sensacji, ten nie będzie zawiedziony tomem “Droga krajowa numer 106. Na tajnych szlakach kalabryjskiej mafii” (Czarne). Jest to zdecydowanie lektura dla ludzi o mocnych nerwach i dla tych, którzy potrafią się zdystansować od bliskości ciągłego strachu. Wydaje się ta opowieść niemal nierzeczywista, gdyby nie ogrom faktów podawanych przez autora – wypadałaby jak lektura fabularna. Każdy kolejny rozdział to inne miejsce przy drodze i inna kryminalna scena, bardzo udanie odzwierciedlana.

Dla pań szukających lekkiej i wakacyjnej rozrywki Sue Roberts przygotowuje kolejną powieść obyczajową. “Mój gorący francuski romans” (Świat Książki) to publikacja stworzona zgodnie z kanonami literatury rozrywkowej dla pań. Oto zwykła pracownica cukierni, kobieta, która prowadzi w zasadzie nudne i uporządkowane życie, wybiera się na wakacje na Francuską Riwierę. Tam przed wieloma laty przeżyła wielką miłość, a owoc tej miłości to obecnie prawie dorosły syn, który zaczyna się zastanawiać nad tożsamością ojca. Bohaterka nie wierzy w baśnie, jednak kiedy spotyka na swojej trasie mężczyznę łudząco podobnego do dawnego ukochanego. Musi z nim porozmawiać, jednak na przeszkodzie stoi piękność u jego boku. Wszystko da się jednak wyjaśnić, a

Sue Roberts nie pozwoli czytelniczkom na rezygnowanie z marzeń. Jest to prosta historia – jeśli oceniać ją pod kątem fabuły. Autorka jednak decyduje się na rozwijanie niespiesznej i smakowitej narracji, nieprzypadkowo tłem są udane wypieki. To wakacyjna historia dla pań, które chcą sobie szybko poprawić humor.

Bardzo ważne rzeczy o człowieku (o ludziach w ogóle) mówi Cixin Liu w swojej powieści fantasy “O mrówkach i dinozaurach” (Rebis). W tej historii mrówki – samodzielnie bezradne i niezbyt lotne – okazują się bardzo potrzebne wielkim i inteligentnym dinozaurom. Służą im jako lekarze i pomocnicy wszędzie tam, gdzie ważna jest precyzja działania. Jednak wkrótce te działające w symbiozie rody zaczynają się poważnie spierać. Konflikt trwa długo i jest wyniszczający dla obu stron. Cixin Liu w niebanalny sposób pokazuje, do czego prowadzi walka o władzę i chęć przejęcia rządów nad światem. Nie ma u niego bohaterów innych niż zbiorowi – a jednak łatwo odczytać w tych scenach ponurą diagnozę człowieczeństwa. Momentami wydaje się, że brakuje autorowi pomysłów na rozwój akcji – ale kiedy jest w stanie dokładnie wyjaśnić, co dzieje się z jego bohaterami i dlaczego podejmują takie a nie inne decyzje, wychodzi na jaw jego umiejętność wyciągania właściwych wniosków i konstruowania relacji przyczynowo-skutkowych.

Karolina Oponowicz zebrała pytania od dzieci, które chcą się dowiedzieć czegoś o różnych religiach i wyznaniach – a następnie zaprosiła do rozmów przedstawicieli duchowieństwa (między innymi lamę czy księdza prawosławnego). W tomiku “Bozie, czyli jak wygląda bóg” (Agora) prezentuje wyjaśnienia – nieskomplikowane ujęcia bardzo trudnych spraw. Dzięki takiemu podejściu może uczyć dzieci, że chociaż każdy jest inny i każdy świętuje inaczej czy wierzy w inne rozwiązania – każdy bez wyjątku zasługuje na szacunek i nie powinien narzucać innym swoich wyborów. To cenna lektura, nie tylko dla najmłodszych. System pytań i odpowiedzi dynamizuje tę książkę, a poza tym daje możliwość rozbudzenia ciekawości – tu wolno się wszystkiemu dziwić i nie ma w tym nic złego.

Izabela Mikrut