W ostatnich dniach kilka śląskich klubów obchodziło – oczywiście skromniej niż to było planowane – wyjątkowe rocznice.

Ruch Chorzów ma już sto lat

20 kwietnia Ruch Chorzów świętował setną rocznicę powstania. Z tej okazji niemal całe piłkarskie środowisko składało życzenia klubowi, który 14-krotnie świętował zdobycie mistrzostwa Polski. Życzenia składały klubowe legendy, dziennikarze i prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek. Byli piłkarze musieli dokończyć zdanie: „Myślę Ruch, mówię…”

Z okazji jubileuszu, klub wprowadził do sprzedaży kilka wyjątkowych przedmiotów – m.in. certyfikowane odznaki, monety, komplet porcelany, folder ze znaczkiem przygotowanym wspólnie z Pocztą Polską oraz cegiełki w trzech wersjach: elektronicznej oraz mosiężnych złotych lub czarnych. Warto też wspomnieć, że na Szybie Prezydent w Chorzowie zawisła flaga Ruchu.

Zadanie mieli też kibice – wybrać „11 stulecia”. Zadanie łatwe nie było – w końcu przez 100 lat trochę wybitnych zawodników przez Chorzów się przewinęło…

Hokeiści zlali piłkarzy

Swoją rocznicę miał też GKS Tychy, który 20 kwietnia świętował 49. urodziny. Z tej okazji odbył się wyjątkowy wirtualny mecz. Hokeiści grali z piłkarzami w grę FIFA20. Co ciekawe, górą byli… ci, którzy na co dzień zmagają się na lodzie. Rywalizowali: Bartłomiej Jeziorski i Mateusz Gościński po stronie hokeistów i Michał Staniucha i Marcel Misztal po stronie piłkarzy.

Na pewno zawiedliśmy na całej linii. Zabrakło nam przede wszystkim skuteczności. Mieliśmy sporo okazji i brakowało nam wykończenia. Hokeiści okazali się dla nas zbyt mocni i musimy uznać wyższość naszych rywali – tłumaczył się Marcel Misztal, piłkarz GKS-u.

Legendarny rzut monetą

Wirtualny pojedynek stoczył też Górnik Zabrze – w dodatku międzynarodowy. 22 kwietnia minęło równo 50 lat od legendarnego meczu „Trójkolorowych” z AS Roma, który został rozstrzygnięty rzutem monetą. Na wirtualnej murawie lepsi okazali się e-sportowcy z Rzymu. Trzeba jednak zaznaczyć, że w barwach Romy gra czołowy zawodnik w tej dziedzinie – „Damie”, czyli… Damian Augustyniak, syn byłego piłkarza Górnika, Tomasza.

„Damie” nie miał litości dla Górnika – ograł Michała Rostkowskiego 2:0 i Daniela Ściślaka 5:0. Najbardziej wyrównany był pojedynek z Mateuszem Kamińskim, który zakończył się remisem 1:1. Transmisja odbyła się na facebookowym profilu zabrzan.

Przy okazji warto wspomnieć o koszulce retro, którą wprowadził do sprzedaży zabrzański klub. Do wersji standardowej dołączyła kolejna już (wcześniej była edycja ze Stanisławem Oślizło) wersja VIP – sygnowana metką z autografem Włodzimierza Lubańskiego oraz nazwiskiem i numerem wybitnego strzelca Górnika na plecach.