Urszula Koszutska -psycholog, psychoterapeuta.

CO NAS NISZCZY?

Wszyscy jesteśmy świadkami niedomagań Pani Angeli Merkel.

Świat obiegają filmy pokazujące trzęsące się ciało kanclerz Niemiec. Ostatnie, silne drżenia, oglądaliśmy podczas uroczystości na dziedzińcu Urzędu Kanclerskiego.

Do opinii publicznej docierają przeróżne tłumaczenia podejmujące próbę wyjaśnienia tej trudnej, dla Pani Merkel, sytuacji.   Jednym z nich jest hipoteza przeciążenia i nadmiernego zmęczenia. Może wyczerpanie organizmu wynikające z sytuacji stresowych, w których nagminnie przebywa polityczka, jest źródłem pojawiających się drgawek. Sama Pani Merkel wystąpiła przed kamerami i z uśmiechem przyznała, że drgawki mają podłoże psychiczne, na końcu wypowiedzi dodając „teraz muszę z tym żyć”.

Najnowsze badania sugerują, że zaburzenie homeostazy uwarunkowane stresem, może być źródłem wielu chorób, również zaburzeń psychicznych. Rokuje się, że ilość osób z różnorodnymi zaburzenia psychicznymi, w tym również wynikającymi z przeciążeń dnia codziennego, będzie stale wzrastała.  Specjaliści z WHO sugerują, że co 4 mieszkaniec ziemi, będzie cierpiał na zaburzenia lub chorobę psychiczną w ciągu swojego życia.  Błędne jest myślenie, pojawiające się w niektórych środowiskach, że za pojawiające się objawy, odpowiedzialna jest tylko chorująca osoba.  Wiele zaburzeń ma charakter wieloczynnikowy i strukturalny, zatem wymaga również takich odziaływań.

Istotne znaczenie w zapobieganiu powstawania chorób i ich leczeniu ma prowadzona przez państwo polityka zdrowotna oraz przyjęte do realizacji projekty i strategie o profilaktycznym i leczniczym charakterze. Mam tu na myśli tworzenie szeroko rozumianych warunków dobrego życia. Dbałość o dobrą edukacje, dostępność do pomocy zdrowotnej, naukę sposobów dbania o siebie samego, radzenia sobie z stresem i emocjami, poprawa stabilności finansowej i wiele, wiele innych.

Musimy także wytworzyć nawyk dbania o młode pokolenie, ponieważ z danych epidemiologicznych wynika, że połowa zakłóceń rozwoju psychicznego rozpoczyna się w wieku nastoletnim. To w tym okresie powinniśmy kształtować umiejętność dbania o siebie samego, a młodym ludziom zaproponować rozległy i skuteczny system pomocy psychologicznej.

Ważna jest także świadomość, że każdy z nas może zachorować i nie powinien się tego wstydzić a tylko szukać pomocy i wsparcia i to jak najszybciej.  Dlatego bardzo cenne jest zachowanie pani kanclerz, która świadomie przyznaje się do słabości, dając nam, zwykłym obywatelom, dobry przykład.

Na pytanie zawarte w tytule należy odpowiedzieć następująco: niszczy nas brak zrozumienia i przestrzegania warunków dobrego życia a także deficyt odwagi do przyznania się, że potrzebujemy wsparcia i pomocy, w chwilach załamania się naszego istnienia.

 

Serdecznie pozdrawiam.

Urszula Koszutska – psycholog, psychoterapeuta.

*Zdjęcie autorstwa rawpixel.com Pexels