Jest taka książka, która pozwala dokładniej niż w zwykłych poradnikach przyjrzeć się kwestiom „wstydliwym”, dotyczącym ciała i problemów zdrowotnych czy higienicznych. „Jak się nie wstydzić” (Prószyński i S-ka) to tom stworzony przez lekarkę, Yael Adler, pozwalający na dokładne przedstawianie typowych (i mniej typowych) powodów do zmartwień. Autorka sporo miejsca poświęca na opisanie miejsc intymnych (skupia się na chorobach, ale też na zwyczajnych sprawach, które przy lukach w systemie edukacji mogą budzić zaskoczenie), interesują ją również tematy, z jakimi ludzie zgłaszają się – lub nie chcą się zgłaszać – do lekarzy. Poszukuje inspiracji w rozmaitych rodzajach grzybicy, w obecności brodawek, w owłosieniu, w chorobach skóry, a także w zapachach i wyziewach z ciała – tłumaczy, jak prawidłowo dbać o higienę i co powinno być sygnałem alarmowym lub zagadnieniem poruszanym w gabinecie lekarza. Książka ta charakteryzuje się sporą dokładnością: autorka postanawia ze swojej perspektywy przeprowadzić lekcję dla odbiorców. Zachęca ich do poznawania i, co za tym idzie, zrozumienia zjawisk, które w kontekście ciała poddawane są rozmaitym tabuizacjom. To nie tylko poradnik – ale i ciekawa lektura popularnonaukowa.

Genki Kawamura wybiera zagadnienie, które od dawna funkcjonuje w literaturze (i nie tylko). Przymierza się do paktu z diabłem: oto młody listonosz, samotny posiadacz kota Kapustka (następcy kota Sałatka), dowiaduje się, że zostało mu bardzo mało życia. Guz mózgu nie pozwoli na robienie dalekosiężnych planów. I chociaż mężczyzna nie prowadził zbyt satysfakcjonującej egzystencji: po śmierci matki nie potrafił dogadać się z ojcem, nie udało mu się utrzymać związku, a miauczenia kota zwyczajnie nie rozumie – chciałby jeszcze trochę pożyć. Diabeł oferuje mu nietypową usługę: dodatkową dobę życia za każdą rzecz usuniętą ze świata. Przygląda się uważnie temu, co listonosz na co dzień wykorzystuje – i wybiera przedmioty, których strata byłaby bolesna. „A gdyby tak ze świata zniknęły koty” (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego) to gorzka, ale też ironicznie zabawna historia o odchodzeniu i zamykaniu swoich spraw. Krótka, pełna uproszczeń, a jednak chwytająca za serce. Opowieść o przeżywaniu żałoby i o bliskości – nie tylko dla miłośników kotów. Kto czeka na historię bez sentymentów, powinien zdecydować się na ten tytuł.

Z kolei Marianna Fijewska stawia na temat aktualny. „Policjantki. Kobiece oblicze służb” (W.A.B.) to reportaż o tym, dlaczego płeć piękna decyduje się na trudny zawód – i z jakimi wyrzeczeniami lub problemami się to wiąże. Rozmówczynie tej autorki nie stronią od dzielenia się traumami i skargami, niemal każda ma w zanadrzu trudną opowieść: jedne wiążą się z obrażeniami ponoszonymi podczas akcji, inne z traumami, jeszcze inne – z molestowaniem lub mobbingiem w miejscu pracy. Każda z policjantek to inny dramat, a autorka przypomina jeszcze o sytuacji, w której policjantki stają się łatwym celem dla społeczeństwa (choćby podczas ochraniania strajku kobiet). Nie ma tu w zasadzie czynnika pocieszenia – Fijewska nawet nie chce szukać obrazków optymistycznych. Chodzi jej o to, żeby odbiorcy zrozumieli, jak ciężko jest kobietom służyć w policji – takim przesłaniem przesyca książkę.

O tym tomiku jest głośno nawet nie ze względu na jego wartości literackie (chociaż rymowaną bajkę przełożył Michał Rusinek, nie ma tu popisów stylistycznych), a z uwagi na lekcję, jaką Scott Stuart postanawia przedstawić czytelnikom. „Mój cień jest różowy” to opowieść o chłopcu, który w głębi duszy chciałby nosić spódniczki, tańczyć i bawić się lalkami. Chłopiec wie, że to rozczaruje tatę, liczy jednak na to, że w szkole będzie mógł być sobą. Autor przedstawia całą historię o odkrywaniu najgłębszych pragnień, przypomina, że każdy pielęgnuje inne marzenia – i każdy powinien móc być sobą. Najbardziej wzruszającym momentem czyni porozumienie ojca i syna – wsparcie, jakie dorosły może dać swojemu dziecku. „Mój cień jest różowy” to również wielkoformatowy picture book, dzięki ilustracjom dzieciom będzie łatwiej zrozumieć metafory i spostrzeżenia autora.

 

Izabela Mikrut