Jest taka książka, która wybrzmiewa jak powieść psychologiczna z elementami thrillera, ale zbudowana jest na faktach, w dodatku nie może jednoznacznie się zakończyć z racji braku części informacji. Magdalena Majcher w tomie „Mocna więź” (W.A.B.) przygląda się sprawie tajemniczego zaginięcia Anny Garskiej, kobiety, z którą być może mijała się w sklepach czy w poczekalni u lekarza z dzieckiem. Buduje historię w oparciu o relacje Michaliny, mamy Anny – oraz jej siostry Agnieszki. Wprawdzie w powieści jest jeszcze czarny charakter, Marek, były policjant podejrzewany o zabójstwo – ale ograniczenia pandemiczne nie pozwoliły autorce na uzyskanie informacji od niego. Narracja w tej książce wypada dość szablonowo, jakby po kursach kreatywnego pisania: Magdalena Majcher decyduje się na cezurę 7 lipca 2012 roku, moment zaginięcia Anny Garskiej – i przeplata rozdziały z poszukiwań oraz kolejnych przesłanek rozdziałami z przeszłości, definiującymi bohaterkę tomu. Stawia na silne emocje, na przywiązanie i na uczuciowość kobiety, która bardzo chciała założyć rodzinę i mieć dzieci – w kontrze do tych obrazków przedstawia opinię jej męża, usilnie po dziwnej dacie próbującego oczernić partnerkę w oczach jej rodziny, mediów i kolegów. Magdalena Majcher trafiła bez wątpienia na temat, który zapewni jej uwagę czytelników.

„Anglik, który ocalił japońskie wiśnie” (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego) to dość nietypowa biografia przełamywana reportażem. Naoko Abe przedstawia tu historię człowieka zafascynowanego drzewami wiśniowymi – i walczącego o to, by na ulicach Japonii nie zaczął dominować gatunek najłatwiejszy w uprawie. „Cherry” Ingram przedstawiany tu jest jako podróżnik-pasjonat, na początku amator, który jednak stopniowo zdobywa coraz większą wiedzę i dociera do najważniejszych ludzi zajmujących się w Japonii wiśniami. Sam w Anglii tworzy ogród, do którego sprowadza jak najwięcej różnorodnych odmian, szczepi drzewka i próbuje w ten sposób ocalić gatunki zagrożone wyginięciem. Ale książka nie jest jedynie prześledzeniem szczegółów z życiorysu Ingrama, bardzo dużo w niej także informacji kontekstowych, między innymi z sytuacji kulturowej i historii Japonii, sporo też ciekawostek dotyczących botaniki – a przynajmniej sfery związanej z uprawianiem wiśni i z dzikimi gatunkami, które nie dają jadalnych owoców.

Dla tych, którzy nie lubią się przedzierać przez bardziej skomplikowane narracje, Ewa Kempisty-Jeznach przygotowuje książkę „Chorzy ze stresu” (Prószyński i S-ka). To publikacja mająca na celu pokazanie, jak wiele różnych schorzeń pojawia się bezpośrednio w następstwie traum lub urazów psychicznych. Autorka wybiera dość naiwną formę: każdy rozdział jest u niej rozmową z innym pacjentem – cierpiącym na różne tajemnicze choroby – i każdy sprowadza się do konkluzji, że dopiero wykluczenie czynników stresotwórczych daje szansę na skuteczne leczenie. Zabiegi perswazyjne są tu bardzo oczywiste, ale do szerokiego grona odbiorców może tą książką autorka dotrzeć – i uświadomić ludziom, że komplikacje zawodowe, nieoczekiwane zmiany w życiu czy problemy mogą odbić się na zdrowiu i objawić w niespodziewany sposób. Nie jest to poradnik, Kempisty-Jeznach dąży za to do tego, by ludzie zaczęli powiązywać objawy chorób ciała z problemami psychiki, bo czasem to jedyna droga do znalezienia prawdziwej przyczyny schorzenia.

Dzieci będą zachwycone opowieścią, którą proponuje im Artur B. Chmielewski (syn Papcia Chmiela, inżynier NASA) oraz Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka (jako ghostwriter). „Kosmiczne wyzwania” (Znak) to nie tylko pełna anegdot i fotografii opowieść o tym, kto może pracować dla NASA i kto – poza inżynierami – przydaje się w ekipie przygotowującej pojazdy do eksplorowania kosmosu – ale także zestaw zadań i zabaw rozwijających logiczne myślenie. Autor pokazuje tutaj pracę dla najlepszych niemal jak zabawę – i tym samym może przekonać odbiorców do zainteresowania się naukami ścisłymi. Uświadomi też dzieciom, że warto mieć odważne marzenia. Wskaże obecność technologii kosmicznych w przedmiotach codziennego użytku (albo w pojazdach przyszłości), sprawi, że dzieci zaczną uważnie przyglądać się wynalazkom. Opowie o wyprawach na różne planety, a czasami pozwoli pooceniać rysunki swojego taty – związane tematycznie z wyprawami w kosmos. Jest to książka wyjątkowa i każde dziecko powinno się z nią zapoznać.

 

Izabela Mikrut