Jest taka książka, która w wersji uzupełnionej powraca na rynek i zachwyci przede wszystkim dwie grupy odbiorców: tych spragnionych osobistych zwierzeń i tych chcących podejrzeć warsztat fotoreportera. Chris Niedenthal proponuje obszerną autobiografię „Zawód: fotograf. Ciąg dalszy nastąpił” (Marginesy) i oferuje czytelnikom sporo anegdot przedstawionych z wyczuciem puent. Opowiada autor o swoich najważniejszych zdjęciach dokumentujących przemiany historyczne, przeprowadza też przez drobne scenki z własnego życia. Jednych uwodzi humorem, innych – kreatywnością w szukaniu najlepszych ujęć. Niedenthal na marginesie swoich wspomnień uczy robienia dobrych reportażowych zdjęć, podpowiada przydatne rozwiązania. Dzieli się też trudnościami technicznymi, które dzisiaj nie mają już racji bytu, pokazuje zatem kawałek fotograficznej historii, ciekawy choćby ze względu na konieczność omijania pułapek i problemów nieznanych dzisiejszym fotografom. Pisze Niedenthal dowcipnie i przechodzi zgrabnie od reportażu do reportażu, chociaż zatrzymuje się przy kolejnych fotograficznych przygodach na tyle, żeby przeanalizować wyzwania, nigdy nie nudzi. Myśli o swoich odbiorcach, zabiera ich w podróż po przeszłości. Dostarcza sporo rozrywki. Co ciekawe, tom doczekał się niezwykłego uzupełnienia: Chris Niedenthal w dalszym ciągu obserwuje przemiany i wydarzenia znaczące dla społeczeństwa, tym razem decyduje się jednak poza uwiecznianiem ich na fotografiach, powiedzieć, co mu przeszkadza w obecnej rzeczywistości.

Dla tych, którzy mają problemy z zasadami zachowania w oficjalnych kontaktach – i dla tych, którzy stresują się przed spotkaniami ze zwierzchnikami w bardzo sformalizowanym gronie – Irena Kamińska-Radomska przygotowuje kolejne wydanie „Etykiety biznesu” (Studio Emka). Odbiorcy będą mogli zapoznać się z regułami savoir-vivre’u i nauczą się postępowania w niewygodnych dla siebie sytuacjach. Autorka podpowiada, jak się witać, jak prowadzić rozmowy telefoniczne, jak zachowywać się podczas przyjęć – bardzo szczegółowo. Nie jest to lektura do miłego czytania ani tekst rodem z kolorowych magazynów, warto to podkreślić, bo Kamińska-Radomska tworzy vademecum dla poszukujących wskazówek. Jest to książka, do której można sięgnąć w razie potrzeby: szybko się nie zestarzeje, zresztą na rynek wraca w uzupełnionym wydaniu po dwóch dekadach – ma służyć za podręcznik dobrego zachowania.

W „Wigilijnych opowieściach” (W.A.B.), kolejnym bożonarodzeniowym zbiorze opowiadań, dwunastu autorów popisuje się tym, z czego już na rynku wydawniczym słynie. Każdy próbuje też oryginalności w podejściu do zagadnienia świątecznej otoczki. Jedni wykorzystują kryminały, inni – psychologię, żeby nadać całości nietypowego charakteru. Liczy się pomysłowość i chęć zaskoczenia czytelników. Każda opowieść dodatkowo kończy się specjalnym świątecznym przepisem ważnym też dla fabuły. To udany pomysł na wykorzystanie przedświątecznych zainteresowań odbiorców – lekkie podejście do stereotypu.

Alex Rovira i Francesc Miralles wprowadzają do dziecięcych biblioteczek tom „Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie” (Czarna Owca). To kilkadziesiąt krótkich filozoficznych historyjek pokazujących bohaterów (często z wierzeń lub legend), którym udało się osiągnąć coś mimo wcześniejszych wątpliwości. Każda opowiastka z wyraźnym morałem kończy się jeszcze zestawem uwag do małych odbiorców – propozycją dokładnego przemyślenia sobie konkretnych postaw. Chodzi o to, żeby najmłodsi przekonali się, że nie warto się poddawać i rezygnować z marzeń. Filozoficzne historyjki dla dzieci będą odkryciami – dorosłych często inspirują, stają się podstawami rozbudowanych narracji. Można zatem ten tom wykorzystywać także jako zbiór pomysłów.

 

Izabela Mikrut