Jest taka książka, która przedstawia czytelnikom różne podejścia do tematu rozwodów. Izabela Kosmala/Świerczyńska postanawia przepytać znajomych i nieznajomych z przeżyć związanych z oficjalnymi rozstaniami. Ma do tego tematu osobisty stosunek, chociaż kiedy rozchodzili się jej rodzice, odmówiła wysłuchiwania racji obu stron. Teraz, przy okazji pisania książki i gromadzenia do niej informacji, zastanawia się nad tym, jak postępowali bliscy. Zwłaszcza że kolejni rozmówcy chcą zmieniać swoje opowieści, wycofywać się z książki albo w nieskończoność poprawiać pierwsze wrażenie. Kosmala/Świerczyńska pozwala na to: w efekcie książka rozłazi jej się w szwach, często wpada autorka w niepotrzebne dygresje albo traci z oczu właściwy cel relacji. Inna rzecz, że dzięki takiemu rozwiązaniu, nawet jeśli przypadkowemu, może pokazać rozwód nie jako idealne wyjście z każdej sytuacji, ale jako życiową porażkę. Nie ma tu ludzi, którzy do końca będą dumni z tego, na co się zdecydowali: w większości traktują rozwód jako przykrą konieczność. „Projekt: rozwód” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej) to książka, która wygląda, jakby pisała się sama – jakby autorka nie chciała i nie mogła zapanować nad treścią i pozwalała danym za każdym razem zmieniać założenia. Wywołuje to dość ciekawe wrażenie, umożliwia też ucieczkę od schematów.

Kawałek historii Warszawy postanawia przybliżyć odbiorcom Cezary Łazarewicz, który w tomie „6 pięter luksusu” (Czarne) zajmuje się komentowaniem losów budynku należącego do braci Jabłkowskich i będącego w dawnych czasach domem handlowym z prawdziwego zdarzenia. Obecnie część ludzi zapomina o walorach architektonicznych budynku, warto też odświeżyć świadomość przeszłości – a dodatkowo autor może również zaakcentować problemy związane z prawami własności. Dom towarowy braci Jabłkowskich doczekuje się swojej monografii. Łazarewicz sięga do dawnych dokumentów, odtwarza zalecenia i porady kierowane do sprzedawców. Pisze o tym, na czym polegało podejście do klientów, kto powinien się komu pierwszy kłaniać i jak trzeba było się zachowywać przy odróżnianiu właściwych klientów od pospolitych złodziejaszków. Przewijają się przez książkę opowieści o kłopotach z władzą w różnych ustrojach, wyzwania związane z zarządzaniem wielką budowlą. Spotyka też Łazarewicz ostatnich żyjących pracowników domu Jabłkowskich i otrzymuje informacje z pierwszej ręki.

Kto potrzebuje pomysłów na zajęcie czasu najmłodszym, może skorzystać z książki „Gry i zabawy dla dzieci” (Nasza Księgarnia). Małgorzata Cieślak zgromadziła tu potężny zestaw rozrywek i sposobów na skupienie uwagi maluchów – już od pierwszego miesiąca życia. Na początku proponuje po prostu zadania dla rodziców – zachowania, które dzieci lubią i które pozwalają na podtrzymywanie kontaktu. Później rozwija propozycje – wprowadza zajęcia rozwojowe, związane z różnymi rodzajami aktywności – podpowiada, jak zorganizować najmłodszym czas wolny, jak przygotowywać je do szkolnych obowiązków przez zabawę – ale też – jak wykorzystywać surowce wtórne czy zdobycze ze spacerów. Wszystko prowadzi do jednego celu: zabicia nudy. W pewnym momencie autorka wprowadza nawet scenariusze zajęć dla grup dzieci, więc jej tom przyda się nie tylko świeżo upieczonym rodzicom, ale i animatorom czy wychowawcom. Pojawiają się tu podpowiedzi bardzo proste, ale i te wymagające odrobiny przygotowań – najważniejsze jest to, że Małgorzata Cieślak trafi do dorosłych, którzy nie mają już wyobraźni na tyle, żeby samodzielnie wymyślać sposoby spędzania czasu z pociechami.

Doskonale wszystkim znaną historię o Pięknej i Bestii Liz Braswell przerabia na kolejną mroczną baśń w poczytnym cyklu. „Cierń klątwy” (Harperkids) to relacja ze zmienianymi rozkładami akcentów: mniejszy nacisk kładzie autorka na kontakty Belli i potwora, który więzi ją w pałacu – większy na nierozwiązane problemy Belli z matką. Dość mocno rozpisuje się na tematy psychologiczne, tutaj nie ma mowy o cukierkowych komentarzach i o fabule z bajki. Serią wydawnictwo próbuje przyciągnąć młodzież do lektur tradycyjnych, a jednak odkrywanych na nowo – i po raz kolejny Liz Braswell może odnotować na swoim koncie sukces za ciekawe przystosowanie baśni do wymogów cyklu.

Izabela Mikrut