Jest taka książka, która przypomni czytelnikom, że w każdej chwili ich życie może się diametralnie zmienić. Leigh Sales jest dziennikarką i zbiera materiały dotyczące ludzi, którzy albo przeżyli wielkie katastrofy, albo stracili swoich bliskich w wyniku nieszczęśliwych zbiegów okoliczności – i po wszystkim muszą nauczyć się na nowo żyć. Rozmawia z zakładnikami terrorystów, z tymi, którzy dowiedzieli się o ciężkiej chorobie, a niedługo później musieli mierzyć się z kolejnymi ciosami od rzeczywistości, z ludźmi, którzy przeżyli, choć wszyscy stracili już nadzieję na ich odnalezienie. Pyta, jak radzili sobie z nagłą zmianą sytuacji, co robili później, żeby uporać się z lękami, traumami, złymi wspomnieniami lub… dziwnym zachowaniem otoczenia. Sprawdza, kto doszukiwał się w okolicznościach zrządzenia losu, a kto – ingerencji sił wyższych. „Dzień, który zmienił wszystko” (Feeria) to z jednej strony opowieść o ludziach mierzących się z konsekwencjami tragedii życiowych. Z drugiej – relacja dotycząca etyki dziennikarskiej. Leigh Sales sporo miejsca przeznacza na… siebie. Mówi odbiorcom o tym, jak sama się czuła, zadając najtrudniejsze pytania, z jakimi wyzwaniami się borykała, ale też – czego uczy się adeptów dziennikarstwa, którzy muszą dotrzeć tam, gdzie zwykli ludzie nie dadzą rady. W pewnym momencie wydaje się wręcz, że autorka korzysta z prawa do opowiadania o pracy, żeby nie musieć wzruszać się nad sytuacją rozmówców – pewne jest jednak, że niezależnie od przyjętych kierunków narracji, podsuwa czytelnikom książkę wartą refleksji.

Głośna niegdyś autorka, Candace Bushnell, powraca do tematu, który przyniósł jej wielką sławę. „Seks w wielkim mieście… i co dalej?” (Rebis) to reportażowa opowieść z przymrużeniem oka o tym, co czeka singielki w średnim wieku, które zdecydują się na zmianę swojego statusu i zaczną szukać partnera. Możliwości mają kilka i autorka po kolei je testuje: zastanawia się, czy łatwiej znaleźć bratnią duszę podczas eskapad rowerowych, korzystania z Tindera, czy może… ulegając modzie na nieakceptowane jeszcze do końca przez społeczeństwo związki z młodszymi o kilka dekad mężczyznami. Stawia na prześmiewczość i satyrę, kiedy musi udawać kogoś lepszego i bogatszego – zachowywać pozory w dzielnicy, która nie uznaje przeciętności. Pokazuje pułapki, w które wpadają jej przyjaciółki i zastanawia się, czy w ogóle marzenia o prawdziwym, długotrwałym związku mają jeszcze sens. Proponuje przewrotną analizę codzienności nastawionej na kult młodych. Jest przenikliwa, nie poddaje się zgorzknieniu, ale próbuje nakłonić odbiorczynie do zastanowienia się nad codziennością.

Iskry przypominają – po raz kolejny – twórczość Jarosława Iwaszkiewicza. Liczący ponad tysiąc stron tom „Droga” zawiera najbardziej znane lub przekrojowe opowiadania (między innymi „Panny z Wilka” czy „Matka Joanna od Aniołów”) oraz drobny wybór wierszy. To sposób na zaintrygowanie publiczności literackiej autorem zdecydowanie zasługującym na uwagę i przeniesienie do klasyki, która do dzisiaj jest żywa w emocjach oraz odzwierciedlanych w relacjach wyimaginowanych postaci uczuciach.

Dla dzieci Justyna Bednarek przygotowuje kolejną część przygód przedszkolaka-Dusi i jej wiernej maskotki, Psinka-Świnka. „Wielka miłość” (Nasza Księgarnia) to tom, w którym autorka tłumaczy odbiorcom, na czym polegają relacje międzyludzkie: miłość, przyjaźń, wierność, przywiązanie, ale też zazdrość czy zauroczenie. Wszystko przez Klaudiusza, nowego kolegę z przedszkola, który owija sobie Dusię wokół palca. Dziewczynka na moment zapomina nawet o Tomku, swoim prawdziwym przyjacielu. Justyna Bednarek skupia się też na przykładzie dziadków, którzy wciąż pielęgnują wspomnienia z młodości i chcą dla siebie wzajemnie jak najlepiej. To pokazuje maluchom, że miłość ma różne oblicza i może się przydarzyć w każdym wieku.

Izabela Mikrut