Jest taka książka, która uświadamia nawet przypadkowym czytelnikom, że Dezső Kosztolányi w pełni zasłużył na miano mistrza nowelistyki – i to na światową skalę. „Dom kłamczuchów” (PIW) zabiera odbiorców do świata zawiłości psychologicznych, ale też do literackich zabaw z charakterami, sytuacjami oraz motywacjami postaci. Autor wykorzystuje tu motyw mijania się z prawdą, bardzo często czyni z niego spoiwo historii, jednak także za każdym razem ma do zaprezentowania inne – głęboko filozoficzne – prawdy o człowieku. Kłamstwo przyjmuje zatem różne wymiary, ma znaczenie w skali fabularnej, ale też w samym czarowaniu tekstem. Węgierski autor pisze tak, by jak najmocniej oddziaływać na wyobraźnię czytelników – stawia na krótkie formy i wydobywa z przedstawianych treści esencję. Błyskawicznie odmalowuje konteksty, prawdopodobne lub przekonujące z perspektywy odbiorców – po to, by móc się zająć charakterami postaci. Skrywane doświadczenia lub refleksje traktuje jako punkt wyjścia do puent dla literackich miniatur. Co ważne dla czytelników, którzy szukają wyrafinowanej rozrywki: Dezső Kosztolányi nie powtarza raz zastosowanych rozwiązań, nie wpada w schematy formalne.

Michał Morawski w „Rozmyślaniach o fajce i tytoniu” (Iskry) pokazuje, ile znaczy prawdziwa pasja. Angażuje się w popularyzowanie wiedzy o fajczarstwie i tworzy jednocześnie przewodnik uzupełniający odrobinę wiedzę z zakresu historii sztuki oraz poradnik dla tych wszystkich, którzy chcieliby z jakiegoś powodu zacząć palić fajkę. Opowiada o fajkach w historii, przywołuje zdjęcia ciekawych okazów, dostarcza wiadomości na temat takiego hobby, uświadamiając jednocześnie, że to sposób na relaks i styl życia. Zwraca się do tych, którzy fajki palą i do tych, którzy nie wiedzą, od czego zacząć: analizuje kształty fajek, tłumaczy, jak wydobyć smak tytoniu, co robić, żeby nie zrazić się do palenia, jak dbać o fajki i ile ich mieć. W efekcie nawet jeśli ktoś nie zamierza wcielać w życie podpowiedzi, które znajdzie w tej książce, otrzyma i tak atrakcyjną lekturę – pełną zaangażowania, napisaną ze znawstwem, ale i z tendencją do gawędziarstwa (chociaż bez rozwlekłości).

Karolina Prewęcka po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć biografie w stylu pop, a jednak pełne ciekawostek. Jej „Mela Muter. Gorączka życia” (Fabuła Fraza) przedstawia zapomnianą malarkę, postać nietuzinkową. Autorka skupia się na jej życiu i twórczości w niemal równych proporcjach, odnotowuje przyjaźnie i relacje towarzyskie, ale też – spojrzenia krytyków na twórczość. Przedstawia bohaterkę swojego tomu nie tylko przez słowa: sięga również po portrety lub fotografie, na których Mela Muter pozuje innym artystom, albo po reprodukcje jej prac. Pięknie wydany album przybliża sylwetkę malarki tak, by zapewnić wrażenia estetyczne i dobrze skomponowany tekst.

Dla dzieci i młodzieży – ale też dla dorosłych odbiorców, którzy nie boją się podejrzeń o infantylizm – drugi tom komiksowy duetu Jennifer L. Holm & Matthew Holm: „Trzymaj się, Sunny” (Jaguar). Mała bohaterka wciąż przeżywa sytuację w domu. Jej uzależniony od narkotyków nastoletni brat został wysłany do szkoły wojskowej. Sunny bardzo za nim tęskni, nie może zrozumieć, czemu chłopak zmienił się tak bardzo i czemu na każdym kroku ją odrzuca. Cierpi, a nie ma wsparcia w dorosłych, którzy nie poradzili sobie zbyt dobrze z całą sytuacją. Na szczęście do domu obok wprowadza się dziewczyna starsza od Sunny, za to mająca podejście do dzieci. Udowadnia jej, że przyjaźń sporo zmienia…

Izabela Mikrut