Jest taka książka, w której pojawiają się fragmenty dawnych artykułów prasowych, reportaży i wpisów pamiętnikarskich znanych literatów i tych, którzy zostali już zapomniani, twórców z XIX i XX wieku. Książka niezwykła – bo poruszająca temat piękna gór. Przygotowana przez Michała Jagiełłę, więc – najlepszego znawcę tematu i pasjonata, uzupełni biblioteczkę tych wszystkich odbiorców, dla których literatura górska ma duże znaczenie. „Piarżysko. Tatry i Zakopane w reportażach prasowych przełomu XIX i XX wieku” (Iskry) to tom wart uwagi. Nie tylko ze względu na ciekawe ujęcia majestatu gór. Michał Jagiełło przyjął tu perspektywę czytelnika-odkrywcy i tego, który sprawdza, kto cechował się podobną wrażliwością w patrzeniu na wysokie szczyty. Książka składa się z tematycznych rozdziałów – „tematami” są tu sami autorzy lub pojedyncze teksty. Ale nie oznacza to, że Jagiełło będzie wyłącznie cytować. Wybiera bardziej dynamiczną formę. Przytacza fragmenty dawnych artykułów, koncentrując się zwłaszcza na tych, które są ponadczasowe i działają na wyobraźnię czytelników. Dodaje do nich dwa rodzaje narracji. Pierwszy – to własne ironiczne komentarze. Zdarza się autorowi, że wchodzi w dialog z dziennikarzem bądź literatem, dopowiada puenty lub wprowadza żarty ponad cytowaną warstwą. Drugi rodzaj narracji to uzupełnienia dla odbiorców: wszelkiego rodzaju dodatki biograficzne, informacje i ślady literackich polemik lub fascynacji – słowem, to wszystko, co przyda się w interpretowaniu fragmentów.

Kto potrzebuje kuracji na kaca, może spróbować szczęścia z tomem „Kac. Opowieść o poszukiwaniu ratunku” (Bukowy Las). Shaughnessy Bishop-Stall usiłuje przetestować najbardziej popularne – i najmniej znane – metody radzenia sobie z przykrymi skutkami nadużywania alkoholu. Jeździ po świecie (chociaż sił brakuje mu na Rosję czy Azję, do czego we wstępie się przyznaje), rozmawia z barmanami lub z „lekarzami” specjalizującymi się w kacu, wypytuje barmanów o ich sposoby, rozmawia z klientami pubów, a nawet testuje pewne specyfiki na grupach imprezowiczów. Sam ochoczo dołącza się do eksperymentów, to znaczy: celowo ciągle się upija, żeby następnego ranka móc na własnej skórze przekonać się, czy zaordynowana metoda przyniesie oczekiwane skutki. Problem w tym, że to, co na początku zabawne i ożywcze – autor utrzymuje ton reportażu i zwierzenia – z czasem zaczyna być wtórne i wtedy już z „Kaca” uciechy nie będzie.

Piotr Lipiński to dziennikarz, który przyzwyczaił już czytelników do barwnych opowieści o PRL-u. Tym razem jednak rezygnuje z anegdotycznych narracji. „Gomułka. Władzy nie oddamy” (Czarne) to biografia „towarzysza Wiesława”, ze szczególnym uwzględnieniem jego wyborów politycznych. Przytacza autor wiadomości z życia, ale stara się przede wszystkim wiernie odwzorować przebieg „kariery” politycznej: przygląda się kulisom poszczególnych decyzji, próbuje charakteryzować Gomułkę przez pryzmat jego relacji ze współpracownikami czy stosunku do kolejnych problemów trapiących społeczeństwo. Przy okazji dba o to, żeby rozprawić się z pewnymi mitami na temat Gomułki. Narrację prowadzi, często wykorzystując dialogi i dyskusje – nie chce, żeby tom zamienił się w podręcznik do historii – ma być ciekawostką lekturową dla tych czytelników, którzy nie boją się wyzwań.

Bardzo sympatyczny tomik dla dzieci proponuje Arnold Lobel. Jego „Mysie przysmaki (Wydawnictwo Literackie) to malutka książeczka nadająca się na cztery lekturowe wieczory – wszystko zaczyna się od tego, że łasica łapie mysz (za ogon!) i postanawia przyrządzić z niej zupę. Mysz oznajmia, że jako przyprawy przydadzą się też opowieści – i serwuje łasicy cztery zabawne i filozoficzne historie. Książka jest bogato ilustrowana, a humor mieści się i w obrazkach, i w tekście – do tego każda historyjka ma dobrze obmyśloną puentę. Chociaż zakończenia całego tomu można się domyślać (ramowa kompozycja nie należy do zbyt wyszukanych), to realizacja w detalach naprawdę cieszy.

Izabela Mikrut