1 i 2 maja na Stadionie Śląskim odbywać się będą lekkoatletyczne mistrzostwa świata sztafet. Stawką będą nie tylko medale, ale też przepustki na Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

 

Równo 50 dni. Tyle czasu pozostało do pierwszego startu na World Athletics Relays Silesia 2021 czyli lekkoatletycznych mistrzostw świata sztafet. To stosunkowo młoda impreza – pierwsze medale rozdano w 2014 roku, a tegoroczna edycja będzie dopiero piątą w historii – i pierwszą na kontynencie europejskim. W programie zawodów znalazły się biegi sztafetowe na 100, 200, 400 metrów kobiet i mężczyzn, mieszana sztafeta na 400 metrów oraz mieszana płotkarska.

Sportowcy będą walczyć nie tylko o medale i mistrzowskie tytuły, ale też o przepustki na najważniejsze światowe imprezy. Śląskie zawody będą ostatnią szansą, by zdobyć kwalifikacje na Igrzyska Olimpijskie w Tokio oraz pierwszą na wywalczenie biletów na mistrzostwa świata w 2022 roku. To gwarancja tego, że do Chorzowa przyjedzie lekkoatletyczna elita.

Chorzowskie mistrzostwa mają już swoje maskotki. Są nimi żyrafa Lunani, gepard Maji, struś Sprinter i lemur Julian. Co ciekawe są to zwierzęta mieszkające w sąsiedztwie Stadionu Śląskiego – ich domem jest śląskie ZOO. Przy ich wybiegach znaleźć można stosowne informacje o imprezie.

Do tej pory Polacy zdobyli na mistrzostwach świata sztafet siedem medali – cztery srebrne, dwa brązowe i jeden złoty. Ten najcenniejszy krążek wywalczyły – w 2019 roku w Yokohamie – „Aniołki Matusińskiego” z raciborzanką Justyną Święty-Ersetic w składzie. W tym roku liczymy na powtórkę sukcesu!

Warto wspomnieć, że w tym roku Stadion Śląski obchodzi swoje 65-lecie. Mistrzostwa świata sztafet to nie jedyna duża, lekkoatletyczna impreza, która ma się odbyć w „Kotle Czarownic”. Emocjonować się będziemy także drużynowymi Mistrzostwami Europy (30-31 maja) i memoriałami Janusza Kusocińskiego (20 czerwca) i Kamili Skolimowskiej (5 września). Czy z udziałem kibiców? Oby…

Zdjęcia: worldrelayssilesia21.com