Powoli milkną i słabną echa 100 letniego Jubileuszu I Powstania Śląskiego. Wracamy do powszechnego i pełnego codziennej rzeczywistości życia. Życia tu, na Śląsku. Oddaliśmy hołd. Złożyliśmy kwiaty. Daliśmy dowód, że pamiętamy.  Uczestniczyliśmy w pięknych wydarzeniach, jak to w Mysłowicach, Katowicach, Rudzie Śląskiej, Świętochłowicach i wielu innych miastach naszego województwa. Jechaliśmy nawet tramwajem powstańczym.  Słuchaliśmy koncertów, śpiewaliśmy pieśni powstańcze.  Wszystkie te przedsięwzięcia, być może, pozwoliły na utrwalenie wiedzy o historii naszego regionu, przypomniały ważne punkty naszej historii, jej bolesne rany i powody do dumy.

Wielu za Nas, może wróciło do własnych rodzinnych historii. Wyciągnęło pamiątkowe zdjęcia i porozmawiało z dziećmi i wnukami, na temat tego, co przekazywali, na temat naszych powstań, Ich przodkowie.

Narracje mogą być różne.  Tak różne, jak różnie spostrzegana jest historia naszego województwa. Opowieści rodzinne, mają duże znaczenie, nie tylko dla regionu i jego mieszkańców, ale przede wszystkie dla każdego indywidualnie. Trudno, bowiem zrozumieć siebie bez spojrzenia wstecz, bez zrozumienia i przepracowania tego, co usłyszałam z wielu docierających do mnie historii. Każda z tych opowieści jest przecież obarczana własną percepcją, osobistą perspektywą a także autorskimi emocjami i przeżyciami.

W mojej rodzinnej świadomości funkcjonują osoby, o których zawszę chce pamiętać: pradziadek powstaniec, dwaj dziadkowie, o odmiennych osobniczych historiach, jakże charakterystycznych dla licznych śląskich rodów. Babcie i ciocie, dzielne kobiety wspierające swoich mężów, synów, ojców, dbające o dzieci.   W moich rodzinnych losach, znajduje się dziadek uczestniczący w powstaniu, dziadek deportowany do Związku Radzieckiego oraz oficer Wojska Polskiego, który swoimi kompetencjami wspiera III Powstanie Śląskie. Każda z tych osób, jest dla mnie powodem do dumy. Każda z tych osób, przekazuje mi cenne rady, z których korzystam na bieżąco.  Każda z tych osób, jest źródłem mojej tożsamości, indywidualności i siły. Każda z tych osób uczy mnie, abym świętowała zwycięstwa i rozwiała umiejętności demokracji i szacunku dla innych. Dziękuję Wam za tą lekcję .

Urszula Koszutska, psycholog, psychoterapeuta, Ślązaczka, Polka.

psycholog, psychoterapeuta , dyrektor PPP w Zabrzu