NMC Górnik Zabrze rozpoczął rozgrywki ligowe od skromnego zwycięstwa. Pierwsze dwa mecze w hokejowej Lidze Mistrzów ma już za sobą GKS Tychy. W Mysłowicach Superpuchar Polski w futsalu zdobył Rekord Bielsko-Biała.

Pierwszy punkt już mają

Hokeiści GKS-u Tychy rozpoczęli zmagania w Lidze Mistrzów. W pierwszym spotkaniu z Djurgardens Sztokholm zagrali ambitnie, ale sił starczyło tylko na dwie tercje, po których wicemistrz Szwecji wygrywał tylko 2:1. W ostatnich 20 minutach goście pokazali swoją wyższość i wygrali 6:2. W drugim spotkaniu – z Adlerem Mannheim – tyszanie spisali się lepiej. Mimo że nie wygrali, to dopisali na swoje konto jeden punkt. Niemcy wygrali 3:2 dopiero po dogrywce. Kolejny mecz Ligi Mistrzów, już na wyjeździe, GKS rozegra 6 września. Wtedy to odbędzie się rewanżowe spotkanie z Adlerem.

GKS Tychy – Djurgardens Sztokholm 2:6 (1:2, 0:0, 1:4)

GKS Tychy – Adler Mannheim 2:3 (1:0, 1:2, 0:0, d. 0:1)

Męczarnie z beniaminkiem

Po pierwszej połowie spotkania NMC Górnika Zabrze z Grupą Azoty Tarnów można było spodziewać się pewnego, wysokiego zwycięstwa miejscowych szczypiornistów. Zabrzanie grali wyraźnie lepiej i prowadzili 14:9. Po przerwie rywal zaczął jednak popełniać mniej błędów i przede wszystkim celniej rzucać. W efekcie „Trójkolorowi” musieli sporo się namęczyć, by wygrać zaledwie jednym trafieniem. Gospodarze mogą się cieszyć, że Michał Adamuszek otrzymał dwuminutową karę na kilkanaście sekund przed końcem i tarnowianie nie mieli już czasu, by powalczyć o wyrównanie. Dzisiaj o 18:00 NMC Górnik rozegra kolejny mecz przed własną publicznością. Tym razem poprzeczka wędruje znacznie wyżej – przy Wolności pojawi się brązowy medalista, Gwardia Opole.

NMC Górnik Zabrze – Grupa Azoty Tarnów 23:22 (14:9)

„Lwy” bez szans z mistrzem

Żużlowcy forBET Włókniarza Częstochowa prowadzili z Fogo Unią Leszno zaledwie przez dwa biegi w pierwszym meczu półfinałowym PGE Ekstraligi. Łącznie gospodarzom udało się wygrać tylko trzy biegi. Aktualny mistrz Polski zdominował gospodarzy i wygrał różnicą aż 14 punktów. W ekipie Włókniarza najlepiej spisał się Leon Madsen, który przywiózł 15 „oczek”. Bardzo dobra postawa jednego zawodnika to jednak za mało i trudno wyobrazić sobie inny scenariusz, niż awans do finału „dream teamu” z Leszna. Rewanżowy pojedynek odbędzie się 8 września.

forBET Włókniarz Częstochowa – Fogo Unia Leszno 38:52

Rekord z Superpucharem

Rekord Bielsko-Biała po raz kolejny udowodnił, że na polskim, futsalowym podwórku nie ma sobie równych. Chociaż trzeba przyznać, że Piast Gliwice w spotkaniu o Superpuchar napsuł sporo krwi mistrzowi i zdobywcy Pucharu Polski. Gdyby nie postawa bramkarza Bartłomieja Nawrata, który w całym meczu popisał się wieloma świetnymi interwencjami, mogłoby dojść do sensacji, a gliwiczanie mogliby objąć prowadzenie już w pierwszej minucie spotkania. Do przerwy było jednak 1:0 dla Rekordu, który ostatecznie wygrał 4:3. Zawodnicy Piasta po meczu w Mysłowicach mogą z optymizmem patrzeć na zbliżające się rozgrywki ligowe.

Rekord Bielsko-Biała – Piast Gliwice 4:3 (1:0)

W Doha powtórzyć Berlin

Bardzo udany występ podczas mityngu ISTAF w Berlinie zanotowała Ewa Swoboda. Pochodząca z Żor sprinterka wygrała bieg na 100 metrów i ustanowiła nowy rekord życiowy – 11,07 sekundy. Polka wyprzedziła Brytyjkę Ashe Philip (11,10) i Chinkę Xiaojing Liang (11,13). 27 września w Doha rozpoczynają się mistrzostwa świata. Jeśli wynik z Berlina udałoby się powtórzyć w Katarze, Swoboda mogłaby liczyć nawet na awans do biegu finałowego.

Adrian Waloszczyk

Zdjęcie: NMC Górnik Zabrze