Jesteśmy po wyborach parlamentarnych . Wielu z nas miało nadzieję na zmiany, wielu z nas włożyło spory wysiłek intelektualny, emocjonalny i fizyczny po to, aby te planowane cele się urealniły. Pragnęliśmy przeobrażenia, które wydawało nam się najkorzystniejsze z naszej perspektywy. Czekaliśmy na efekty naszej pracy z nadzieją, że będzie tak jak pragniemy, tak jak potrzebujemy. Nadzieja zwiększała chęć do zmiany „na lepsze”, zgodnie z własnymi, kulturowymi ideałami.

Zawsze żyjemy nadzieją. To ona daje nam szanse na trwanie w sytuacjach, które wydają się beznadziejne i rozpaczliwe. Daje nam siły na pokonanie trudów i motywuje do jeszcze większego wysiłku, czasem wręcz niemożliwego. Nadzieja budzi i rozwija przekonane, że świat ma obiektywny porządek i sens, że jest przechylny człowiekowi i sprawiedliwy. Jednak to tylko nadzieja. Wszyscy wiemy i znamy inne, mniej wartościowe cechy naszego ziemskiego ładu. Brak równowagi, bezpieczeństwa i opieki. To co możemy zrobić, to przyjąć powyższe jako rzeczywistość. Zaakceptować, pozbawiając się iluzji zmiany świata. Rzeczywistość jest złożona, zawsze były dobre i złe czyny, zawsze będą decydowały o naszej przyszłości.

Do jej zmiany potrzebna jest nadzieja. To ona pozwala, na przekonanie, że w przyszłości osiągniemy swój cel.

Pamiętaj, życie z nadzieją nabiera większego sensu. Szukaj stale szczęścia o którym marzysz. Wyobrażaj sobie świat taki jaki chcesz i bądź odważy w realizacji planów. Odkryj własny sposób na nadzieję. Nie poddawaj się. Walcz.

psycholog, psychoterapeuta , dyrektor PPP w Zabrzu