Nikt się nie spodziewał, że czternasty sezon, który zapowiadał się iście królewsko (nie tylko dlatego, że w Królewskiej Hucie), zapisze się w historii festiwalu przez koronę innego rodzaju. Nie poddajemy się jednak mimo braku funduszy i możliwości zapełnienia widowni w stu procentach: za nami pierwsze wydarzenie: 14 sierpnia na wieży Prezydent odbyła się premiera „Hejnału z wieży wyciągowej” Rafała Rutkowskiego. Transmisję (również z drona) można obejrzeć pod linkiem https://www.youtube.com/watch?v=cpF_1-4Rh-8 – kolejny piątek, 28 sierpnia, to już finał.

A w tym finale niespodzianka podwójnie satyryczna. Najpierw znakomita komedia katowickiego Teatru Korez: „Miłość i polityka” Tekst napisał Pierre Sauvil, przełożyła Barbara Grzegorzewska, akcja dzieje się we Francji, a kłamstwa rządzących, korupcja, przekręty i płynące z tego problemy są charakterystyczne tylko i wyłącznie dla zagranicznego rządu. O żadnych podobieństwach do innych polityków mowy być nie może, sami sprawdźcie. Zresztą – w „Miłości i polityce” znacznie więcej jest miłości niż polityki. Wszystko zaczyna się w momencie, gdy do Ministra Sprawiedliwości (w tej roli dyrektor Teatru Śląskiego, Robert Talarczyk) przychodzi Poseł z tej samej partii (w tej roli znany choćby z kabaretu Paranienormalni Bogusław Kudłek) i przedstawia dowody na przekręty Ministra. Za milczenie chce… wypożyczyć na upojny weekend Żonę Ministra (w tej roli Barbara Lubos, której przedstawiać nie trzeba). Prawdziwymi intrygantami są jednak Asystent (dyrektor Teatru Rawa, Hubert Bronicki) oraz Sekretarka (dzisiejsza Mata Hari – Izabella Malik). To oni doradzają Ministrowi, jak wybrnąć z niewygodnej sytuacji. Dziać się będzie dużo.

Miłość i polityka” to spektakl, w którym sami aktorzy często nie potrafią zachować powagi – chociaż podążają za tekstem sztuki i realizują założenia, które wpisał w komedię autor. Mają tu sporo miejsca na improwizację (sami sobie to miejsce znaleźli i skwapliwie wykorzystują, ku uciesze publiczności), mogą zatem nie tylko rozwijać świat bohaterów, ale też prowadzić prawdziwe pojedynki na inteligencję i błyskotliwe reakcje. Co to oznacza dla widzów? Nie ma dwóch takich samych spektakli, wciąż pojawiają się nowe odkrycia, które czasami warto zachować. Niekończący się popis komediowych talentów – wśród których trudno wskazać ten najwybitniejszy – to obietnica świetnej zabawy. „Miłość i polityka” nadaje się na zwieńczenie sezonu, ale najlepiej przekonać się o tym samodzielnie. Ta komedia to jednocześnie pojedynek silnych charakterów (w ramach sztuki) i popis aktorstwa. „Miłość i polityka” to spektakl, który w Teatrze Korez ma swoją historię – i rozmaite zmiany personalne. Nowe wybory, które wyłoniły Talarczyka na stanowisku Ministra oraz Kudłka jako Posła sprawiły, że zmieniła się dynamika przedstawienia. Warto się przekonać, jak wypadają szantaże i romanse w nowej wersji.

Miłość i polityka” 28 sierpnia, w piątek, o godzinie 18:00 w Magazynie Ciekłego Powietrza w chorzowskiej Sztygarce – bilety można kupować albo bezpośrednio w recepcji Sztygarki (w tym roku płatność wyłącznie gotówką), albo przez internet w sieci ticketportal. Lepiej zaopatrzyć się w bilety w przedsprzedaży, jako że do dyspozycji mamy 50% miejsc na widowni – zgodnie z wymogami sanitarnymi.

Na finał czternastego sezonu Chorzowskiego Teatru Ogrodowego oraz na inaugurację nowego cyklu w ChCK Piosenki z tekstem – Joanna Kołaczkowska. Recital artystki kabaretowej (przedtem: Potem, potem – Hrabi) to kwintesencja absurdu i piosenkowych zabaw. Joanna Kołaczkowska wystąpi z dwoma muzykami, a o swoich inspiracjach i muzycznych pasjach częściowo opowiada w książce „Hrabi! Duszkiem tak”, a częściowo – na scenie. Nikt nie ma wątpliwości, że dostarczy odbiorcom sporo śmiechu. Bilety do nabycia w kasie Chorzowskiego Centrum Kultury.

Sergiusz Brożek