W ostatnim czasie miałam przyjemność uczestniczyć w dwóch wydarzeniach, które poruszyły moją pamięć i emocje. Pierwsze z nich, dotyczyło promocji książki naszego wspaniałego, śląskiego artysty Grzegorza Poloczka pod tytułem „Historie z mojego placu”, a druga prapremiery spektaklu „Gita story” w reżyserii Zbigniewa Stryja.

Książka Grzegorza Poloczka, to zbiór felietonów mówiących o różnych doświadczeniach z Jego ciekawego i barwnego życia, zawiera poruszające przemyślenia wynikające z sytuacji obyczajowych i społecznych, posiada dowcipne puenty i inspirujące morały. Czyta się ją z zainteresowaniem, jednym tchem. Serdecznie Państwu polecam jej przeczytanie.

Natomiast spektakl „Gita Story”, to komedia, która powstała z okazji urodzin miasta Ruda Śląska. Jest to historia miłości, osadzona w 1959 roku. To w tym czasie zawiązywały się podstawy formalne naszego miasta, które teraz leży w środku śląskiej aglomeracji. Sztuka przeniosła nas do „czasu, gdy ludzie rozmawiali ze sobą naprawdę (..) gdy kindersztuba i zasady wyniesione z domu były drogowskazem i gwarantem porządnego życia” pisze Zbigniew Stryj – reżyser przedstawienia.

Oba wydarzenia są godne polecenia. Oba także budzą uczucia, refleksje i wspomnienia. Przypominają wielu osobom jak konstruowała się nasza lokalna tożsamość, wzmacniają poczucie godności mieszkańca regionu. Po prostu wzmacniają korzenie naszej śląskiej tożsamości. Ale zwracają także uwagę na jeszcze coś dodatkowego. Informują nas o sile komunikacji międzyludzkiej, wartości rozmowy i dialogu.

Umiejętność dobrej i skutecznej komunikacji jest podstawą do budowania i rozwijania relacji. Czasem myślimy, że zdolność mowy może budować dobre porozumienie, ale to nie jest do końca prawdą. Sprawa jest bardziej złożona i skomplikowana. Porozumie to wspólna odpowiedzialność rozmówców, którzy potrafią umiejętnie i cierpliwie słuchać a także umiejętnie słowami przekazywać informacje i emocje, a nawet krytykę.

Co zatem zrobić , aby nasze rozmowy były konstruktywne, nawet przy dużej różnicy zdań. Myślę, że warto zapamiętać parę ważnych zasad i próbować je wykorzystywać. Nauczymy się lepiej kontrolować emocje. Nasz wpływ, czy określone uczucie się pojawi, jest dość niewielki. Możemy jednak decydować o sposobie jego wyrażania. Jeśli zdarzają nam się niekontrolowane wybuchy, to zastanówmy się jak w przyszłości można to zmienić. Unikajmy stereotypów, uogólnień i generalizacji typu,” bo Ty zawsze”, „wszystkie Twoje decyzje”, „Ty nigdy” itp. Takie stwierdzenia budzą opór i mogą być bardzo krzywdzące. Starajmy się używać komunikatów „ja” w miejsce „Ty”. Zamiast zawsze się spóźniasz, powiedz „Jest mi przykro, że często na Ciebie czekam”.

Zadanie nie jest proste. Tym bardziej, że efektywna komunikacja wymaga motywacji, uważności, refleksyjności i co najważniejsze treningu. Jednak jeśli pojawi się dobra wola do przeprowadzenie zmian w sobie samym, to nic nie jest w stanie nam przeszkodzić w ich wprowadzaniu. I tego państwu życzę .

psycholog, psychoterapeuta , dyrektor PPP w Zabrzu