część dorosła

 

Raz dwa trzy próba felietonu. Tak to już bywa w teatrze, że to, co najciekawsze, niekoniecznie krzyczeć będzie z pierwszych stron gazet i kusić znanymi nazwiskami. Im głośniejsza produkcja, tym większe może być rozczarowanie, gdy okaże się, że powstała tylko po to, żeby przyciągać nieświadomą, niewyrobioną teatralnie publiczność. Niestety to praktyka coraz częstsza, marketing zwycięża nad wartościami. Czasami jednak wystarczy podjąć ryzyko i sprawdzić, co do zaoferowania mają teatry mniej znane i mniej kojarzone, albo te będące jeszcze na początku artystycznej drogi. W takim wypadku mowy być nie może o wielkim rozczarowaniu, można za to znaleźć obiecujące zespoły. Chociaż tak naprawdę o Papahemie chyba nie można już mówić w takich kategoriach: to teatr, który dojrzewa i ma do zaoferowania odbiorcom coraz więcej.

W trzynastym sezonie Papahemę można było zobaczyć w stand-upie „Niepodległość słoików”, jako animatorów lalek, poza głównym programem. 16 sierpnia o 19:00 pojawią się aktorzy z Białegostoku w Chorzowskim Centrum Kultury z „Macbettem”, na podstawie sztuki Ionesco. To trzeci spektakl (z aktualnie dziesięciu) w ich dorobku, liczący sobie już pięć lat, ale ponadczasowy i obiecujący. Przede wszystkim za sprawą pomysłu. Papahema została za „Macbetta” nagrodzona na festiwalu szekspirowskim, chociaż sam dramat jest Szekspira parodią: doceniono jednak rozwiązania formalne i sam język sceniczny. W tym przecież aktorzy z Białegostoku osiągają już momentami mistrzowski poziom. Co ciekawe, Lady Duncan, Lady Macbett i Wiedźmę gra tutaj Helena Radzikowska, a to oznacza, że nudno na pewno nie będzie. W „Macbetcie” pojawiają się dwie nadrzędne kwestie, jedną z nich są kobiety, drugą – władza. Akcja spektaklu przeniesiona zostaje na pole golfowe. Jak mówi w wywiadzie dla „Sztajgerowego Cajtunga” Mateusz Trzmiel, dyrektor teatru Papahema, „Szukaliśmy przestrzeni, która będzie zupełnie nieoczywista. Pole golfowe jednoznacznie kojarzy nam się z miejscem zarezerwowanym dla przedstawicieli elit społecznych. Od tych elit niedaleko do świata polityki, a od polityki do totalitaryzmu to już bardzo  bliziutko, niestety… Zdaje nam się, że najokrutniejsi przestępcy działają w przysłowiowych białych rękawiczkach, te zbrodnie są najbardziej przejmujące: trudno zatem o lepszy wybór”. Pole golfowe – miejsce elitarnej rozrywki – tutaj okazuje się terenem walki o władzę. I znów wychodzi na jaw wizjonerstwo albo uniwersalizm największych umysłów: tekst Ionesco staje się aktualny, zamienia się w komentarz nawet do bieżącej polityki w polskich realiach. Warto zatem przyjrzeć się propozycji Papahemy i dowiedzieć się, dlaczego warto temu teatrowi zaufać. „Macbett” to rozrywka z przesłaniem, coś dla widzów lubiących teatralną refleksję. Nudy nie będzie, można za to liczyć na niezapomnianą przygodę. Dlaczego? Bo każdy kolejny spektakl Papahemy zapada w pamięć, każdy jest niezwykły.

To w piątek. W niedzielę 18 sierpnia o 18:00 w MDK Batory odbędzie się spektakl „Mianujom mie Hanka” Teatru Korez, monodram Grażyny Bułki, który na ChTO prezentujemy po raz trzeci. Dlaczego? Ano z powodu pomysłu, który narodził się podczas rozmów z Włodarzami Chorzowa. Spektakl ważny dla Ślązaków i nie tylko, pokazujący trudne dzieje regionu w XX wieku, chcemy pokazywać we wszystkich dzielnicach Chorzowa, tak, żeby nawet mieszkańcy, którzy do teatru mają za daleko i którzy z różnych powodów w życiu kulturalnym Śląska nie uczestniczą, mogli przekonać się do takiej formy spędzania czasu. Po raz pierwszy „Hanka” trafiła do programu głównego w 2017 roku, wtedy spektakl odbył się w Chorzowskim Centrum Kultury. Rok temu był to Starochorzowski Dom Kultury. W tym roku trafiamy do MDK Batory i zapraszam serdecznie nie tylko tych, którzy jeszcze „Hanki” nie widzieli, ale również stałych fanów: to jedyna szansa, żeby spektakl obejrzeć w wakacje. Myślę, że tu dodatkowych zachęt nie potrzeba, „Mianujom mie Hanka” to wartość sama w sobie.

 

część dziecięca

 

Na wydarzenia małego ChTO (w tym i Dziecinadę) wstęp wolny dla wszystkich, dlatego nie bójcie się planować czasu z nami. Zacząłem od Papahemy, ale dzień wcześniej, 15 sierpnia, po raz pierwszy na Nowym Rynku w Chorzowie odbędzie się Dziecinada, wielkie święto dzieci. Co to oznacza? Że najpierw (startujemy o 15:00) na scenę wchodzi słowackie divadlo PIKI, nasz stały dziecinadowy gość, teatr, który swoimi spektaklami urzeka i młodszych, i starszych widzów. Z PIKI nudzić się nie można, tym razem Katka Aulitisova i Lubo Piktor zabierają wszystkich do Paskudarium, muzeum niegrzecznych dzieci. Po bajce PIKI wszystkie dzieci, które mają na to ochotę, idą na warsztaty przygotowane przez Fundację Edukacyjną Kombinatory. Na specjalnych stoiskach będą robić elementy scenografii, lalki, maskotki z surowców wtórnych. Wszystkie rzeczy potrzebne do spektaklu będą tworzone z materiałów, które znajdą się w każdym domu i nie generują dodatkowych kosztów, tak, żeby dzieci mogły samodzielnie bawić się w teatr również po Dziecinadzie. Nad warsztatami czuwa Ewa Reymann, aktorka śląskich teatrów dla dzieci: to ona zarządza wydarzeniami i decyduje, kiedy wszystkie przedmioty będą już gotowe. Razem z Ewą dzieci wejdą na scenę i wystawią własny krótki spektakl. Mogą im towarzyszyć rodzice, chociaż znacznie częściej rodzice wolą znaleźć się na widowni i nagrywać wszystko smartfonami. Jest kolorowo i wesoło. I tylko temat bajki do samego końca trzymany jest w wielkiej tajemnicy, zna go tylko Ola Mruczek-Kulesza, szefowa Kombinatorów oraz Ewa Reymann. Co przygotują – niespodzianka.

Z kolei w sobotę 17 sierpnia o 15:00 na scenie w Skansenie TeatRyle z Poznania. Mariola i Marcin Ryl-Krystianowscy przedstawią kolejną część przygód niedźwiadka Tymoteusza. Sympatyczny miś wybiera się tym razem do lasu na grzyby, spektakl będzie zatem okazją do edukowania dzieci w tym zakresie. Nie zabraknie bajkowych bohaterów znanych już dzieciom, pojawi się między innymi Lis oraz Tata Niedźwiedź. Będzie wesoło i śpiewająco. Mała scenka, urokliwa scenografia i barwne przygody – to coś, czym TeatRyle od lat urzekają, dlatego zapraszam ich na ChTO, kiedy to tylko możliwe.

 

Zatem krótkie przypomnienie dla tych, którzy lubią mieć wszystko uporządkowane, pięć scen w najbliższym czasie:

9 sierpnia o 19:00 w ChCK – Kobieta na zamówienie AVE Teatru z Rzeszowa (miejsca się kończą)

10 sierpnia o 15:00 w ogrodzie Starochorzowskiego Domu Kultury – Koziołek Matołek i jego przygody Agencji Artystycznej Prym Art

15 sierpnia o15:00 na Nowym Rynku w Chorzowie – Dziecinada, a na początek divadlo PIKI

16 sierpnia o 19:00 w ChCK – Macbett Teatru Papahema

17 sierpnia o 15:00 na scenie w Skansenie – Jesienna przygoda TeatRyli

18 sierpnia o 18:00 w MDK Batory – Mianujom mie Hanka Grażyny Bułki.

 

Uf! Teatralnych wrażeń nie zabraknie i każdy znajdzie tu coś dla siebie!

Zapraszam,

Naczelny Ogrodnik Sergiusz Brożek