Sporo działo się w meczach drużyn z naszego województwa. Piast Gliwice w ostatnim kwadransie wywalczył trzy punkty w meczu z Rakowem Częstochowa, a Podbeskidzie Bielsko-Biała w doliczonym czasie gry straciło prowadzenie w derbach z GKS-em Tychy.

Ekstraklasa: Punkt Górnika na terenie lidera

Piast Gliwice podchodził do spotkania z Rakowem Częstochowa po dwóch porażkach z rzędu. Długo zapowiadało się na trzecią, bo beniaminek szybko objął prowadzenie po golu Felicio Browna Forbesa i kontrolował mecz aż do ostatniego kwadransa gry. Wtedy to Igor Sapała – były zawodnik Piasta – zagrał ręką w polu karnym i otrzymał czerwoną kartkę. Gospodarze wykorzystali „11”, a po chwili… pochodzący z Jastrzębia-Zdroju Michał Skóraś strzelił „swojaka”. Gliwiczanie przełamali się i awansowali na siódme miejsce. Częstochowianie są tuż nad „kreską”.

Piast Gliwice – Raków Częstochowa 2:1 (0:1)

Félix 78′ (k), Skóraś 81′ (s) – Forbes 6′

W pierwszej połowie spotkania z Pogonią Szczecin Górnik Zabrze spisywał się tak, jak w poprzednich wyjazdowych meczach – słabo. Zmiany przeprowadzone przez trenera Marcina Brosza odmieniły zespół, który w drugiej części musiał odrabiać jednobramkową stratę. Udało się, bo na listę strzelców wpisał się Igor Angulo, któremu kilka dni temu urodziła się córeczka. „Trójkolorowi” są na 10. miejscu. Nad strefą spadkową mają cztery punkty przewagi.

Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze 1:1 (1:0)

Matynia 24′ – Angulo 73′

I liga: Wysoki lot Wróbla

Nudne „mecze walki” – tak wygląda wiele derbowych pojedynków w Polsce. Na szczęście zespoły z województwa śląskiego nie wstrzeliły się w trend i stworzyły dobre widowiska. W Sosnowcu świetnie zagrał Jakub Wróbel, który w niecałą godzinę ustrzelił hat-tricka i był głównym bohaterem spotkania. Jastrzębianie zaczęli coraz częściej wygrywać i w efekcie są na szóstym – barażowym – miejscu. Zagłębie z kolei ma tyle samo punktów co drużyna ze strefy spadkowej. Pobudka!

Zagłębie Sosnowiec – GKS Jastrzębie 2:4 (0:3)

Grzelak 59′, Radwanek 63′ – Wróbel 18′, 38′, 58′, Bojdys 31′

Podbeskidzie Bielsko-Biała na początku drugiej połowy wygrywało z GKS-em Tychy 2:0 po dwóch golach Karola Danielaka. „Górale” powinni prowadzić jeszcze wyżej, ale nie wykorzystali bardzo dobrych sytuacji. Jak to często bywa – brak skuteczności zemścił się. Samobójcze trafienie zanotował Kornel Osyra, a w doliczonym czasie gry wyrównał – po rzucie rożnym – Maciej Mańka. „Górale” mogli zrównać się z liderami, ale przez fatalną końcówkę zajmują „tylko” czwarte miejsce. GKS ma tylko punkt mniej i jest piąty.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Tychy 2:2 (1:0)

Danielak 29′, 48′ – Osyra 51′ (s), Mańka 90′

II liga: Przełamanie Skry Częstochowa

Po trzech porażkach do zera, w końcu wygrała Skra Częstochowa. Bramki Dawida Wolnego z drugiej połowy meczu ze Zniczem Pruszków to pierwsze trafienia częstochowian w lidze od prawie sześciu godzin gry. Co prawda Skra wciąż jest w strefie spadkowej, ale zrównała się punktami z bezpieczną Elaną Toruń. Okazja do pójścia za ciosem jest doskonała – w następnej kolejce rywalem zespołu spod Jasnej Góry będzie ostatni Gryf Wejherowo – jedyna drużyna bez zwycięstwa w tym sezonie.

Skra Częstochowa – Znicz Pruszków 2:1 (0:0)

Wolny 53′, 64′ (k) – Noiszewski 90′

GKS Katowice otrząsnął się i przystosował do II-ligowej gry. GieKSa w czterech ostatnich meczach zdobyła 10 punktów i awansowała na szóste miejsce – dające baraże o awans na zaplecze PKO BP Ekstraklasy. W weekend zadanie nie było łatwe, bo Garbarnia Kraków zajmowała wyższą pozycję od katowiczan. Jeśli GKS będzie grał tak, jak w drugiej połowie, to wkrótce jeszcze więcej zespołów znajdzie się za śląskim zespołem.

Garbarnia Kraków – GKS Katowice 1:3 (0:0)

Kowalski 84′ – Rogalski 61′, Kiebzak 64′, Urynowicz 90′

III liga: ROW na wyjazdach nie potrafi

Na III-ligowych boiskach najciekawiej było w Zabrzu, gdzie rezerwy Górnika dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, a i tak przegrały z Pniówkiem Pawłowice, który wygrał czwarty mecz ligowy z rzędu. Efekt? Czwarte miejsce i tylko dwa punkty straty do lidera. Znacznie gorzej wiedzie się spadkowiczowi z II ligi. ROW 1964 Rybnik przegrał 1:3 z Ruchem Zdzieszowice. Rybniczanie w czterech meczach wyjazdowych zdobyli tylko jeden punkt i stracili aż 14 bramek. Jeśli przy Gliwickiej marzą o szybkim powrocie do II ligi – wyjazdy do poprawki. Na razie jest dopiero dziewiąte miejsce i sześć „oczek” mniej od lidera.

Ślęza Wrocław – Rekord Bielsko-Biała 2:1 (0:0)

Traczyk 71′, Stempin 90′ – Waliczek 90′

Górnik II Zabrze – Pniówek Pawłowice 2:3 (1:2)

Zawada 14′, Kulanek 65′ – Caniboł 27′, Pawłowski 44′ (s), Morcinek 73′

Stal Brzeg – Polonia Bytom 0:3 (0:2)

Lachowski 2′, Stefański 16′, 82′

Ruch Zdzieszowice – ROW 1964 Rybnik 3:1 (1:0)

Kiliński 8′, Sotor 68′, Kostrzycki 90′ (k) – Plizga 87′ (k)

 

Adrian Waloszczyk

Zdjęcie: Pexels