W dobrych humorach po weekendzie są kibice Piasta Gliwice i Górnika Zabrze. Pojedynek śląsko-zagłębiowski wygrał GKS Tychy.

Twierdza Zabrze

Emocjami z meczu Rakowa Częstochowa z Lechem Poznań można było obdzielić jeszcze kilka innych spotkań, chociaż po pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że o spotkaniu w Bełchatowie będzie można rozmawiać jeszcze długo po jego zakończeniu. Do przerwy „Kolejorz” dominował i prowadził 2:0, ale tuż po rozpoczęciu drugiej części gry arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny dla częstochowian, z którego gola zdobył Petr Schwarz. Chwilę później zanosiło się na „11” dla gości, ale tym razem sędzia nie odgwizdał przewinienia. Gwizdnął za to po raz drugi dla Rakowa – i po raz drugi z 11 metrów nie pomylił się Schwarz. Podziału punktów jednak nie było, bo w końcówce swoje drugie trafienie zanotował Christian Gytkjaer. Raków jest 11. z sześcioma punktami na koncie.

Raków Częstochowa – Lech Poznań 2:3 (0:2)
Schwarz 51′ (k), 74′ (k) – Muhar 30′, Gytkjaer 32′, 84′

W poprzednim sezonie Górnik Zabrze walczył o utrzymanie, bo słabo grał u siebie. Teraz zapowiada się, że takich problemów nie będzie. Podopieczni trenera Marcina Brosza wygrali trzeci mecz z rzędu przy Roosevelta – i to trzeci raz do zera. Strzelanie w meczu z Koroną Kielce rozpoczął Kamil Zapolnik, który wykorzystał bierną postawę obrońców. Tuż przed przerwą Igor Angulo zagrał do Jesusa Jimeneza, który w sytuacji sam na sam podwyższył prowadzenie dobrze grających gospodarzy. Sam Angulo również się przełamał – tuż przed końcem spotkania wykorzystał rzut karny. Zabrzanie po wygranej wskoczyli na siódme miejsce. W sześciu spotkaniach uzbierali 10 „oczek”.

Górnik Zabrze – Korona Kielce 3:0 (2:0)
Zapolnik 24′, Jimenez 45′, Angulo 90′ (k)

Wraca Piast Gliwice z poprzedniego sezonu. Mimo osłabień kadrowych, gliwiczanie pewnie pokonali – i to na wyjeździe – Zagłębie Lubin. Zadanie ułatwiła szybko zdobyta – przez Jorge Feliksa – bramka. Lubinianie nie potrafili grać w ataku pozycyjnym i w drugiej połowie zostali skarceni przez Piotra Parzyszka – dla którego był to prawdopodobnie ostatni mecz w barwach Piasta – i Gerarda Badię. Mistrz Polski nie stracił bramki w czwartym spotkaniu z rzędu, a w lidze wspiął się na piąte miejsce z 11 punktami na koncie.

Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 0:3 (0:1)
Felix 10′, Parzyszek 52′, Badia 90′

Hanysy górą na Ludowym

Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało drugi mecz u siebie. „Górale” prowadzili już po pierwszym kwadransie gry po golu Aleksandra Komora. Niespełna 10 minut po wznowieniu gry podwyższył Tomasz Nowak. O to, by w końcówce nie brakowało emocji, zadbał Jakub Łukowski, ale jego gol okazał się tylko honorowym trafieniem dla gości. Po sześciu kolejkach w czołówce Fortuny I ligi panuje ogromny ścisk. Bielszczanie mają 10 punktów – tyle samo co pięć innych zespołów. Większą zdobycz mają tylko Warta Poznań i Wigry Suwałki.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Olimpia Grudziądz 2:1 (1:0)
Komor 14′, Nowak 54′ – Łukowski 80′

Fatalny debiut w Zagłębiu Sosnowiec zanotował Tomasz Hołota. Zawodnik, sprowadzony kilka dni przed meczem z Pogoni Szczecin, zanotował „swojaka”, po którym GKS Tychy objął prowadzenie. Co prawda w drugiej połowie do wyrównania doprowadził Szymon Pawłowski, ale remis utrzymał się zaledwie kilka minut – bohaterem tyskich kibiców został Mateusz Piątkowski, który wygrał pojedynek główkowy z Quentinem Seedorfem – z tych Seedorfów – i strzelił na 2:1 dla śląskiej drużyny. Tyszanie wyprzedzili sosnowiczan w tabeli i zajmują 11. miejsce (dziewięć punktów). Zagłębie jest 14. z siedmioma „oczkami”.

Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy 1:2 (0:1)
Pawłowski 55′ – Hołota 35′ (s), Piątkowski 58′

Kibice GKS-u Jastrzębie mogą pochwalić swoich zawodników za charakter i ambicję. Mimo że grali na terenie lidera, to w doliczonym czasie gry – grając już w osłabieniu po czerwonej kartce dla Łukasza Norkowskiego – udało im się wywalczyć remis. Gospodarze objęli prowadzenie po golu z rzutu karnego Roberta Janickiego, a stracili je w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Po faulu na Adamie Żaku, sędzia podyktował „11”, którą wykorzystał Adam Wolniewicz. GKS wciąż pozostaje z jednym zwycięstwem. Siedem punktów daje obecnie 13. pozycję w tabeli.

Warta Poznań – GKS 1962 Jastrzębie 1:1 (0:0)
Janicki 79′ (k) – Wolniewicz 90′ (k)

To nie jest liga dla uznanych marek

Jak na razie bolesne jest zderzenie GKS-u Katowice z II ligą. GieKSa – po ośmiu kolejnych meczach bez wyjazdowej porażki – przegrała w Łęcznej z Górnikiem po golu Pawła Wojciechowskiego już na samym początku spotkania. Gospodarze mogli wygrać wyżej, a sam Wojciechowski mógł mieć dwa trafienia, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Pewnym rozgrzeszeniem dla katowiczan jest fakt, że trener Rafał Górak nie mógł skorzystać z aż siedmiu zawodników. Śląski zespół jest tuż „nad kreską” – 14. miejsce z siedmioma punktami.

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0 (1:0)
Wojciechowski 3′

Inna wielka firma – Widzew Łódź – poległa w Częstochowie. Skra sprawiła olbrzymią niespodziankę i pokonała faworyta do awansu 1:0 po golu Piotra Noconia. Co więcej, łodzianie mogą być zadowoleni, że skończyło się tylko na jednobramkowej przegranej. Ich bramkarz Patryk Wolański w pierwszej połowie obronił rzut karny i dobitkę. Widzew ma tylko osiem punktów i jest dopiero dziewiąty.

Skra Częstochowa – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
Nocoń 60′

Derby dla Polonii Bytom

Najciekawiej zapowiadającym się spotkaniem w III grupie III ligi było starcie rezerw Górnika Zabrze z Polonią Bytom. Derbowy mecz wygrali bytomianie po bramce Krzysztofa Hałgasa. Wciąż z minus dwoma punktami zostaje Ruch Chorzów, który przegrał we Wrocławiu ze Ślęzą. Przegrał – 2:4 z Piastem Żmigród – też ROW 1964 Rybnik. Najwyżej spośród drużyn z województwa śląskiego znajduje się Rekord Bielsko-Biała, który jest czwarty z siedmioma punktami na koncie. Tabelę zamyka Ruch.

Rekord Bielsko-Biała – Pniówek Pawłowice Śląskie 0:0
Ślęza Wrocław – Ruch Chorzów 2:0 (0:0)
Muszyński 60′, Kotyla 67′
Górnik II Zabrze – Polonia Bytom 0:1 (0:0)
Hałgas 55′
Piast Żmigród – ROW 1964 Rybnik 4:2 (2:1)
Wojtaszek 12′, Koźlik 23′, Kendzia 79′, Zieliński 90′ – Dzierbicki 43′, Polok 90′
Gwarek Tarnowskie Góry – Ruch Zdzieszowice 1:0 (1:0)
Polak 44′

Zdjęcie: Pixabay

Adrian Waloszczyk